Diorama Mundzia - Pierwszy element - BMW R-75

inne techniki modelarskie - plastik, żywica, drewno itd.

Moderatorzy: kartonwork, Tempest, Edmund_Nita

Odpowiedz
Edmund_Nita
Posty: 2028
Rejestracja: pt sie 29 2003, 11:06
Lokalizacja: Koszalin
x 2

Diorama Mundzia - Pierwszy element - BMW R-75

Post autor: Edmund_Nita » czw maja 06 2004, 22:45

No to Qrchaczku, ujawniamy się. Wujek mówiąc dziś o jakimś specjaliście (ale jaja) od BMW R75, miał właśnie mnie na myśli. Trochę przesadził z tym specjalistą, bo moja wiedza na temat tego legendarnego motocykla pochodzi częściowo od Wujka właśnie i ze stron internetowych także. Nie przeczę, wiele się tam można dowiedzieć i szczerze mówiąc chyba obleciałem wszystko co warte przeczytania i oglądania jeżeli chodzi o rzeczoną beemwuszkę. No i jeszcze małe wyjaśnienie. Cokolwiek by tu się działo, to winą za to trzeba obarczyć Wujka Andrzeja, bo to on jest motorem (he, he - motorem) powstania tego wątku (i paru przyszłych, he, he...).
Było tak: Spodobały mi się modele czołgów przedstawianych przez innych forumowiczów - są naprawdę piękne. I pomyślałem sobie, może by tak też cóś zrobić na podobieństwo tego co inni. No to napisałem miala do Wujka, wówczas jeszcze Shermana, z zapytaniem co by mi polecił z tanków. Chodziło mi o takiego, co jeszcze nikt tu nie robił i żeby jeszcze jakiś ciekawy taki był, jeżeli chodzi o budowę. No to Jędruś odpisał, że on ma takie dwa na oku i zaproponował, że mi odstąpi tego, którego wybiorę. No i doszło do transakcji. Spytacie pewnie co do tego ma BMW R75. Ano zdradziłem Wujkowi mój pomysł, że tego czołga to umieściłbym w jakiejś małej dioramce, bo jeszcze takiego czegoś nie robiłem, a wypadałoby spróbować. No to Wujek do czołgu gratis dołożył beemkę właśnie. A skoro tak, to zaczęliśmy z Wujkiem kombinować. Wujek przysłał mi parę książek o czołgu, wiecie historia powstania, fotki, udział w działaniach bojowych itp. Wybór padł na 6 Dywizję Pancerną (niemiecką, ma się rozumieć) i Fall Gelb, czyli operację we Francji 1940 roku. Napisałem Wujkowi, że kurna Schwimmwagen mi się podoba i chciałbym umieścić takie cóś w dioramce. Wujek na to, że z jego sędziowskiego punktu widzenia, sytuacja byłaby wątpliwa, bo on sobie nie przypomina żeby w 1940 roku Schwimmwageny buszowały po równinach północnej Francji. Od tego momentu zacząłem baczniej oglądać wszystkie filmy dokumentalne dotyczące wojny drugiej światowej i wiecie co? Wujek miał rację. Kurna nie stwierdziłem ani jednego przypadku, żebym widział Schwimmwagena we Francji. No to Schwimmwagen padł. Francja zresztą wkrótce też, bo okazało się, że (wyczytałem w internecie na poważnej stronce poświęconej w całości BMW R75) produkcja seryjna przedmiotowego motorka rozpoczęła się w lutym 1941 roku. No to jasne, że w 1940 nie mógł gonić Francuzów po łanach zboża, no nie? I tak zrodził się docelowy pomysł by dioramkę umieścić w 1941 roku w ZSRR na przedpolach Leningradu, gdzie w zapale bojowym zapędziła się 6 Dywizja Pancerna.
Tyle teorii. Teraz trochę praktyki. Prefabrykat tego co ma powstać jest widoczne na załącznikach 1 i 2, a na załączniku 3 widać to co ma powstać. Oczywiście malowanie będzie nieco inne, ale o tym później.
No kurna bym zapomniał. Jeszcze skala i producent. Italeri 1/35.


1. BMW 1 Obrazek 2. BMW 2 Obrazek


3. BMW R 75 Obrazek
Ostatnio zmieniony pt kwie 14 2006, 12:18 przez Edmund_Nita, łącznie zmieniany 8 razy.
0 x

Awatar użytkownika
Jari
Posty: 418
Rejestracja: wt sty 13 2004, 16:49
Lokalizacja: Opole

Post autor: Jari » czw maja 06 2004, 22:51

Edmundzie teraz to odjechałes!! :D
0 x
Amatorzy zbudowali arkę - profesjonaliści Tytanica.

Awatar użytkownika
qrchak
Posty: 673
Rejestracja: pn sie 25 2003, 19:19
Lokalizacja: Wawa

Post autor: qrchak » czw maja 06 2004, 22:58

Kurna a ja myślałem że to Tamiya :mrgreen: Ale Italeri jeat lepsze :spoko:
Czekam na dalszy ciąg wontka :tuptup: :wooow:
Moja zabawa z tą skalą zaczęła się od Zundappa KS750.
Aż się łezka w oku kurde kręci.
0 x
Si vis pacem, para bellum.

Awatar użytkownika
gulus
Posty: 1245
Rejestracja: sob maja 24 2003, 22:22
Lokalizacja: Ełk, mazury

Post autor: gulus » czw maja 06 2004, 23:02

PzKpfw 35(t) ??

gulus
0 x
Obrazek

Awatar użytkownika
Wujek Andrzej
Posty: 1903
Rejestracja: czw paź 16 2003, 11:41
Lokalizacja: Tychy

Post autor: Wujek Andrzej » pt maja 07 2004, 1:26

No ! Edmund ! Wierzyłem !
Tylko że teraz to nawet nie wiem co napisać ...
Jedno pewne jest . Do Wujkowej stałej obecności w tym Twoim wątku to się będziesz musiał niestety zacząć przyzwyczajać powoli .
Czy chcesz czy nie będę się pchał ...
Przy okazji jeśli pozwolisz to i ciekawostek z ówczesnej techniki , taktyki oraz historii / jeśli ta relacja to o dioramce będzie / ,
postaram Ci się troszkę ... napakować .
POSTARAM SIĘ ROBIĆ TO UMIEJĘTNIE .

Odnośnie wpisu Kurczaka że coś Mu się tam kręci ...
Kurczak , komu się kręci to się kręci , ciekaw jestem komu bardziej .

O wielkości i jakości uśmiechów nie wspomnę ... bo mi uszy na większe nie pozwalają hej :D
0 x

Edmund_Nita
Posty: 2028
Rejestracja: pt sie 29 2003, 11:06
Lokalizacja: Koszalin
x 2

Post autor: Edmund_Nita » pt maja 07 2004, 9:07

No wiesz Wujek, kto jak kto, ale główny konsultant prac nad dioramą, to chyba ma prawo wtrącania do wątku swoich trzech groszy i to o każdej porze dnia i nocy. A jak podejdziesz do sprawy historyczno-technicznie, to fajny wątek się zapowiada.

A tak w ogóle, to ja nie mam żadnych obiekcji w przypadku wpisów dokonywanych w wątku przez innych forumowiczów. Wręcz przeciwnie, zawsze chętnie czytam uwagi innych, bo po pierwsze wątek staje się ciekawszy, a nie nudny jak flaki z olejem, po drugie przecież ja nie jestem alfą i omegą w sprawach modelarskich i chętnie korzystam z wiedzy pozostałych kolegów. Zajmuję się modelarstem od 1961 roku, a mimo to, będąc na forum od około dziewięciu miesięcy zdobyłem tu olbrzymią porcję wiedzy, o której wcześniej nie miałem pojęcia.

Wracając do dioramy, wczoraj powycinałem z ramek trochę części. Tyle na ile pozwalał mi, uszkodzony przy wycinaniu wiadomych kółeczek, palec. Szczegóły wieczorem. Tym razem nie będzie żadnych zagadek (nie obiecuję jednak, bo nie wiadomo kiedy mi co odbije). Będzie łącznie pięć wątków:
1. Pierwszy element - jak wyżej,
2. Drugi element - Kubelwagen,
3. Trzeci element - patrz: powyższy wpis gulusowego Wojtka (zna sie na rzeczy!),
4. Czwarty element - Figurki i wszelkiego rodzaju dodatki do pojazdów i innych elementów dioramy,
5. Piąty element - podstawa dioramy.

No to chyba wszystko jasne. Ciekawe co i kiedy (chodzi o ramy czasowe) z tego wyjdzie, bo po raz pierwszy zabrałem się za takie cóś. Mam nadzieję dzieło skończyć z pomocą waszą i oczywiście NKBDM - Wujka Andrzeja.

Oczywistym jest,że bez potężnego uśmiechu się nie obędzie,
0 x

Awatar użytkownika
qrchak
Posty: 673
Rejestracja: pn sie 25 2003, 19:19
Lokalizacja: Wawa

Post autor: qrchak » pt maja 07 2004, 9:18

Mundziu ten Kibelwwagen też z Italeri :?: I ciekaw jestem jakie będziesz stawiał tam figurki :cool:
0 x
Si vis pacem, para bellum.

Edmund_Nita
Posty: 2028
Rejestracja: pt sie 29 2003, 11:06
Lokalizacja: Koszalin
x 2

Post autor: Edmund_Nita » pt maja 07 2004, 9:35

Tak Qrchaczku - Italeri. Co do figurek, to planuję około 25, ale najpierw muszę to wszystko skonsultować z NKBDM. Jest pewien szkopuł, nie mogę dostać dwóch zestawów figurek Tamiyi, z których chciałbym wykorzystać po dwie figurki. Szef z modelarskiego mówi, że już kontener z Tamiyą płynie do Polski, ale kiedy przypłynie, tego jeszcze nie wiadomo.

Uśmiech jak zwykle serdeczny,
0 x

Awatar użytkownika
qrchak
Posty: 673
Rejestracja: pn sie 25 2003, 19:19
Lokalizacja: Wawa

Post autor: qrchak » pt maja 07 2004, 9:44

Figurki wolę Dragona. Tamiya stare zestawy ma strrrrrasznie toporne, a z nowszymi miałem problem z malowaniem /potrzebny by był chyba jakiś podkład/.

A ta dioramka to w śniegu będzie czy z trawką itp :?:

Lepiąc jednego ludzika z dragona postanowiłem sobie że będzie niał na łapkach rękawice, no i jak to zrobić :?: Obciąłem łapki w zapasowych rączkach figurek z Tamiyi i dokleiłem Dragonowi :chytry:
0 x
Si vis pacem, para bellum.

Awatar użytkownika
Wujek Andrzej
Posty: 1903
Rejestracja: czw paź 16 2003, 11:41
Lokalizacja: Tychy

Post autor: Wujek Andrzej » pt maja 07 2004, 9:50

To w takim razie Edmundzie ponieważ klarownie to wyłuszczyłeś ...
" wsio poniatno " :)
Wujek , jak tylko nie będzie zajmował się rodzinką , pedałowaniem na "hulajnogu" / który aż się rwie / lub klejeniem , służy pomocą .

Uśmiech tym razem pospolicie oklepany ... :roll:
0 x

Odpowiedz