PZL-11

technika, historia, dokumentacja, linki itp.

Moderatorzy: kartonwork, Aviator, Rafal N.

Awatar użytkownika
Heinrich Kosmala
Posty: 1258
Rejestracja: sob paź 04 2008, 11:28
Lokalizacja: Landau/Niemcy

Post autor: Heinrich Kosmala » ndz wrz 29 2013, 11:03

Witaj Wojtu,
dlaczego po angielsku? Poza tym nie rozumię za bardzo sensu, po dużej części chyba z powodu słabej znajomości angielskiego... W/g mojego tłumaczenia to mniej więcej „dostarczono nieprawidłowy argument dla każdego () w /users/forum/view/class" – Nieporozumienie? Albo Ci coś się pomyliło i wkleiłeś coś ze schowka, albo był tymczasowo błąd na stronie gdy robiłeś ten wpis.
Może coś więcej (inaczej) na ten temat?
Pozdrawiam
0 x
Pozdrawiam
Henryk

modele ukończone:
Ił-18;
Pozostałe linki niestety już nie działają... :(

Awatar użytkownika
Wojtek93
Posty: 4
Rejestracja: sob wrz 28 2013, 19:31
Lokalizacja: Muchówka

Post autor: Wojtek93 » ndz wrz 29 2013, 20:52

Już poprawiłem, jakieś kłopoty wystąpiły...

POZdro.
0 x

messer
Posty: 665
Rejestracja: śr maja 28 2003, 21:35
Lokalizacja: Piaseczno
x 2

Post autor: messer » sob paź 26 2013, 22:47

Na stronie MLP pojawił się opis techniczny P-11c

http://www.muzeumlotnictwa.pl/index.php ... talog/1425

a w nim, na jednej ze stron taki opis zastrzałów :

http://www.muzeumlotnictwa.pl/digitaliz ... 425/10.jpg

O jesionie ani słowa...
0 x

Awatar użytkownika
Heinrich Kosmala
Posty: 1258
Rejestracja: sob paź 04 2008, 11:28
Lokalizacja: Landau/Niemcy

Post autor: Heinrich Kosmala » ndz paź 27 2013, 9:35

Dla mnie bardzo wartościowe linki –dzięki!
0 x
Pozdrawiam
Henryk

modele ukończone:
Ił-18;
Pozostałe linki niestety już nie działają... :(

Awatar użytkownika
Wojtek93
Posty: 4
Rejestracja: sob wrz 28 2013, 19:31
Lokalizacja: Muchówka

Post autor: Wojtek93 » ndz lis 10 2013, 20:44

Już wyjaśniam o co kaman.

Sprawa ma się tak: nie zawsze to co jest w książce (opisie technicznym) jest zgodne z rzeczywistością. Ja pamiętam jak czytałem taki, w którym było wyraźnie zaznaczone o drewnie jesionowym. Na początku być może były takie plany, co by wzmocnić zastrzał blachą duralową. Ale ktoś widocznie doszedł do wniosku, że równie dobrze może się spisać jesion. Nie drukowano w tedy od nowa całych katalogów, opisów technicznych, itd. Przypięto załączniki ze zmianami. A że przez lata różnymi drogami to wędrowało z rąk do rąk, to mogło odpaść.
Po za tym spójrzcie proszę na nity. Czy wg Was byłyby one w stanie wytrzymać przeciążenia i się nie zerwać? Nity są puste w środku, a taki sposób łączenia jest charakterystyczny przede wszystkim w meblarstwie (pilśnie itd). No powiedzmy ogólnie (co by nie robić podziałów) łączenie drewna.

Tak się kiedyś ktoś ze mną kłócił, że każdy [i]Spitfire[/i] (a przynajmniej do wersji Mark IX) miał za fotelem pilota dodatkowy zbiornik paliwa, bo widział taką informację w opisie technicznym. A prawda jest taka, że to bujda. Mało tego, w pierwszych wersjach piloci kazali go demontować, bo bali się z nim latać. Nie z powodu groźby przed spaleniem się kiedy by zdrowo oberwali w zbiornik. On po prostu był poza środkiem ciężkości i powodował wpadanie samolotu w korkociąg przy ostrych manewrach.


Jaki z tego morał? Konfrontować (w miarę możliwości) to co jest w publikacjach ze stanem faktycznym. Bo samolot unowocześniano wprowadzając modyfikacje, a czasem nawet nie wspominano o tym. Dam jeszcze jeden przykład. Osłona wałka giętkiego napędzającego prądnicę radiostacji. Mówię teraz o P.11c. Krakowski eksponat ma to widoczne, ale inne 11-ki już nie. W opisach technicznych nie znajdziecie nic na ten temat - jak to wykonać. Na ogół warsztaty polowe radziły sobie z tym same.
0 x

rowin
Posty: 343
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Post autor: rowin » ndz lis 10 2013, 22:11

Wojtek takiego postu jak Twój to już dawno nie czytałem. Normalnie jakby sam Puławski pisał, albo Willy Messerschmitt. Możesz mi powiedzieć na czym opierasz te wszystkie rewelacje o których piszesz? Ja akurat nigdy nie słyszałem o zbiorniku paliwa za fotelem pilota w Spitfire. Sprawdziłem, faktycznie były, ale w wersjach specjalnych long range, a nie w standardowej produkcji (to też wyczytałem w dokumentacji). Ale stwierdzenie, że był poza środkiem ciężkości to jakaś abstrakcja. To w takim razie inżynierowie, którzy projektowali ten zbiornik tego nie uwzględnili w obliczeniach? Pracujesz w biznesie lotniczym na desce kreślarskiej albo przy kompie? Wiesz ile jest procedur zanim jakaś część zostanie użyta w latającym samolocie?
Fajne te Twoje rewelacje jako EKSPERTA lotniczego (domniemam po sposobie pisania, że nim jesteś), no ale poprzyj to jakimś dokumentem, zdjęciem albo czymś sensownym. A nie własnym widzi mi się. Messer pokazał Ci oryginalny opis techniczny, a Ty twierdzisz że to jakiś śmieć i bzdety piszą, bo Ty wiesz lepiej. Przywołujesz krakowska 11 która ma radzieckie zegary w kokpicie i koła od jakiegoś wózka czy czegoś tam. Więc wszystkie przedwojenne 11 też tak miały? Pan Hoffman jest bardzo znanym i cenionym znawcą lotnictwa, ale on pewnie, też nie bierze teorii z powietrza, tylko popiera je dokumentami, więc skoro powiedział Ci o tym jesionie, to zapytaj go skąd to wie i w którym dokumencie jest to napisane. Dokumentacja fabryczna a mechanicy w polu to dwie różne sprawy, wiadome, że reperowali czym się dało jeżeli nie było innej możliwości. Ale to żaden wyznacznik poprawności seryjnej produkcji danego typu samolotu.
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

messer
Posty: 665
Rejestracja: śr maja 28 2003, 21:35
Lokalizacja: Piaseczno
x 2

Post autor: messer » pn lis 11 2013, 19:45

Wojtek93 pisze: Po za tym spójrzcie proszę na nity. Czy wg Was byłyby one w stanie wytrzymać przeciążenia i się nie zerwać? Nity są puste w środku, a taki sposób łączenia jest charakterystyczny przede wszystkim w meblarstwie (pilśnie itd). No powiedzmy ogólnie (co by nie robić podziałów) łączenie drewna.
W takim razie przyjrzyj się raz jeszcze slajdowi z wykładów "Technologii Płatowców" i powiedz jaki tam rodzaj nitów widać. Zwróć przede wszystkim na opis - nitowanie z dostępem jednostronnym. A takim przypadkiem jest właśnie zastrzał od P-11.
Kwestia wytrzymałości ? Od czego są odpowiednie wzory pozwalające na dobór wielkości nitu i ich ilości na danym odcinku ?
0 x

Awatar użytkownika
Wojtek93
Posty: 4
Rejestracja: sob wrz 28 2013, 19:31
Lokalizacja: Muchówka

Post autor: Wojtek93 » ndz cze 22 2014, 16:19

Szukałem i szukałem i doszedłem do tego o co mi chodziło. Masz rację Messer opisując budowę zastrzałów. Dość dawno temu czytałem książkę [b]Samoloty myśliwskie września 1939[/b] wyd. Sigma z '87 roku. Pomieszały mi się w pamięci zastrzały podwozia z zastrzałami skrzydeł. Dlatego z uporem maniaka pisałem o tych skrzydłowych. Sposób nitowania też tego dowodzi. Dobrze, że doszliśmy do porozumienia.

Niemniej jednak, zostaje sprawą otwartą dla mnie informacja, pana Hoffmana, o drewnie jesionowym w zastrzałach skrzydeł. Postaram się coś od niego dowiedzieć mając okazję porozmawiać w przyszłości.

Rowin, słoma z butów Ci wystaje. Bierz przykład z Messera jak prowadzić kulturalną rozmowę. Panuj nad emocjami, gdyż robisz się nadto wylewny w złośliwościach.
0 x

rowin
Posty: 343
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Post autor: rowin » pn cze 23 2014, 11:56

Ja chlop ze wsi, chyle czola przed "ekspertem"...
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

Awatar użytkownika
Iras67
Posty: 24
Rejestracja: pt gru 02 2011, 9:41
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Iras67 » sob lip 05 2014, 22:10

Wojtek93 pisze: Nie wiem na czym opierał się autor tego rysunku, ale przedni zastrzał był wypełniony drewnem jesionowym. Puławski już prawdopodobnie od samego początku drogi do 11-ki zastosował tę technikę wzmacniania zastrzału. Poza tym proszę zwróćcie uwagę na sposób nitowania. Nity są puste w środku. A gdyby był tam ceownik to chyba ten rodzaj nie znalazłaby tam zastosowana ...
.
Taki sposób nitowania zastrzałów skrzydeł nitem pustym w środku zastosowano w chyba wszystkich P.7 i P.11. Trochę inaczej zrobiono w P.6 i P.8 chociaż co do drugiego trudno być pewnym jaki typ nitu zastosowano. W P.6 to dwa rzędy drobniejszych nitów z pełnym wypukłym łbem. Oglądam zniszczone w wrześniu Jedenastki sfotografowane przez Niemców i na kilku zdjęciach złamanie zastrzału wskazuje raczej na pustą przestrzeń wewnątrz ...
Wojtek93 pisze: A gdyby był tam ceownik to chyba ten rodzaj nie znalazłaby tam zastosowana -tak mi się wydaje. Co więcej, są one tam tylko dlatego, żeby pilota w czasie lotu nie dezorientowały odgłosy, kiedy drewno się skurczy i popęka.
.
Chyba tak Ci się wydaje. :D
0 x
Pozdrawiam Ireneusz Targoń

ODPOWIEDZ