QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

inne techniki modelarskie - plastik, żywica, drewno itd.

Moderatorzy: kartonwork, Tempest, Edmund_Nita

MateuszK.
Posty: 3
Rejestracja: sob wrz 16 2017, 14:24

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: MateuszK. » śr lis 01 2017, 0:40

Skoro jaroslawzzz wspomniał o skali to chciałbym napisać moje przemyślenia na ten temat :)

W końcowym rozrachunku zapewne ta zmiana utrudni porównanie Sabre z innymi Twoimi innymi modelami Andrzeju. Najważniejszą różnicą według mnie będą fragmenty, w których w siedem-dwójce stosowales tę niesamowitą "sztukę iluzji", a teraz w dużej skali masz możliwość wykonania ich jak budowniczy samolotu, tylko takiego pomniejszonego 32-krotnie ;) Obie te koncepcje diametralnie się od siebie różnią, ale jedno jest pewne- obie są niesamowicie trudne do opanowania w takim stopniu, w jakim Ty je nam wszystkim ukazujesz.
Zastanawiam się również nad przyszłym wyglądem powłoki lakierniczej Sabre, wszak tej powłoki są "ilości śladowe" :) A w Twoich poprzednich modelach ponownie według mnie pieczołowitośc z jaką wykonywałes "brudzing po Ziobrowemu" dorownywala Twoim misternym detalom!
Wierzę, że i teraz masz plan, aby model zachwycał na nowo czymś innym za każdym razem gdy człowiek mu się przyjrzy! :)
Oj mam wrażenie, że przyprawisz wielu sędziów na świecie o ból głowy- decyzja za który model przyznać Ci Best of Show będzie teraz dla nich jeszcze trudniejsza :)
0 x

Andrzej Ziober
Posty: 454
Rejestracja: sob lut 11 2006, 16:30
x 19

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: Andrzej Ziober » ndz lis 05 2017, 14:14

Jaki będzie „końcowy rozrachunek” to na razie nawet się nie zastanawiam, bo jeszcze wiele pracy mnie czeka. A co do trudności, to już wcześniej w odpowiedzi dla Bosmana napisałem, że problem moim zdaniem nie tkwi w opanowaniu technologii (narzędzia są naprawdę proste, pokazałem je na 1 stronie), tylko w psychice człowieka.
Natomiast różnice pomiędzy tym co robiłem w 1:72, a tym teraz w 1:32 oczywiście są – w dużej skali po prostu trzeba zrobić więcej szczegółów. I to się przekłada również na czasochłonność tego projektu.
Plan na ostateczny wygląd tego modelu mam. Nawet szczegółowy. A odnośnie powłoki lakierniczej, mimo dużego rozbebeszenia zewnętrznego pokrycia, zostanie na nią jeszcze sporo miejsca, zwłaszcza na - mam nadzieję - ciekawe ślady eksploatacji.
Ale co z tego wyjdzie, a tym bardziej jak model zostanie w przyszłości odebrany przez sędziów, to daleka przyszłość. Najważniejsze jest dla mnie, że nadal mam chęć robienia kolejnego modelu i, że… mogę go robić. :D

Obrazek
Obrazek
3 x
Gdy stajesz przed problemem, szukaj rozwiązania, a nie obejścia.

jaroslawzzz
Posty: 19
Rejestracja: pt paź 27 2006, 13:52
x 1

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: jaroslawzzz » śr lis 08 2017, 22:01

Mistrz mówi i....pokazuje ! Nareszcie!
https://www.youtube.com/watch?v=pqPJEhR-IYk
1 x

Andrzej Ziober
Posty: 454
Rejestracja: sob lut 11 2006, 16:30
x 19

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: Andrzej Ziober » sob gru 23 2017, 21:28

Obrazek
Kawałek przebudowywania kabiny pilota to tylko taki pretekścik, żeby wszystkim Kolegom oglądającym mój wątek złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i wspaniałego (oczywiście także modelarskiego!) Nowego Roku 2018.
3 x
Gdy stajesz przed problemem, szukaj rozwiązania, a nie obejścia.

Andrzej Ziober
Posty: 454
Rejestracja: sob lut 11 2006, 16:30
x 19

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: Andrzej Ziober » pn sty 01 2018, 15:16

Witam w Nowym Roku 2018 :szampan: - pomyślności dla wszystkich oglądających :piwo:
A na zdjęciu "urobek" końcówki grudnia 2017, czyli hamulce aerodynamiczne z mechanizmami blokady i siłownikami.
Obrazek
2 x
Gdy stajesz przed problemem, szukaj rozwiązania, a nie obejścia.

Andrzej Ziober
Posty: 454
Rejestracja: sob lut 11 2006, 16:30
x 19

Re: QF Sabre F-86H, czyli "blaszki" niefototrawione vol #2

Post autor: Andrzej Ziober » czw sty 18 2018, 13:48

Goleń podwozia głównego. Niby skala 1:32, ale jakoś wymiary tej goleni są prawie jak… w niektórych modelach „siedemdziesięciodwójkowych”. Na razie jedna goleń ma 73 detale (za „detal” przyjąłem coś, co musiałem wyciąć i potem przykleić). Po pomalowaniu dojdzie jeszcze trochę przewodów z uszczelkami, złączkami itp. drobnica. Dla porównania zestawowa goleń z Hasegawy.

Obrazek

I jeszcze jedna z dwóch pokryw wnęki podwozia głównego - ta większa. Śruby nie tak eleganckie, jak w Bismarku Tomasza, ale niektóre też mają dziurki w środku ;-)

Obrazek
0 x
Gdy stajesz przed problemem, szukaj rozwiązania, a nie obejścia.

ODPOWIEDZ