[G] Vought F4U-4 Corsair - Hobby Boss 1/72

inne techniki modelarskie - plastik, żywica, drewno itd.

Moderatorzy: kartonwork, Edmund_Nita, Tempest

ODPOWIEDZ
Moses
Posty: 9
Rejestracja: wt paź 14 2014, 23:12
Lokalizacja: otwock

[G] Vought F4U-4 Corsair - Hobby Boss 1/72

Post autor: Moses » sob paź 15 2016, 18:42

Oblatany we wrześniu 1944 roku F4U-4, dołączył na front w czerwcu 1945 roku. Był to koncowy etap wojny, kiedy to siły japońskie spychane były na ojczyste terytoria. Zsilany silnikiem Pratt and Whitney R-2800-18W, o mocy 2100 KM i zasięgu 12600 km, był odpowiedzią Marynarki Wojennej USA na ostatnie konstrukcje japońskie, z którymi spotkali się lotnicy nad pacyfikiem.

W odróżnieniu od poprzedniej wersji, oprócz nowego czterołopatowego śmigła Hamilton-Standard, posiadała kompletnie przeprojektowany kokpit, nową osłonę kabiny, opancerzony fotel pilota. Dzięki dodaniu podskrzydłowych zaczepów dla rakiet HVAR, myśliwiec zyskał możliwość jeszcze skuteczniejszego wsparcia sił naziemnych.

Pod koniec 1944 roku w firmie Vought co 82 minuty nowy Corsair opuszczał linie produkcyjną, co daje łącznie 300 nowych maszyn na miesiąc.

Model wykonany F4U-4 Corsair, wykonany z zestawu Easy Kit firmy Hobby Boss, przedstawia maszynę Whiskey Sierra One Eight nu.bo 96845 z dywizjonu VFM-323 Death Rattlers stacjonującego na lotniskowcu USS. Sicilly. Samolot ten uległ wypadkowi 28 Lipca 1951 gdy po locie bojowym podczas konfliktu koreańskiego, kapitan Dennis C. Hallquist, zachaczył o liny hamujące. Samolot kapotował, a sam pilot został ranny

Model z serii Easy Kit traktowałem jako pole doświadczalne do wykonywania obdrapań, które wykonałem wykorzystując wazelinę. Niestety emalie modelmastera, kładzione cienkimi warstwami okazały się wyjątkowo mocne. Dopiero używając wykałaczki udało mi się zdzierać farbę. Brak doświadczenia i wyczucia spowodowały że nie uzyskały efektu, delikatnych przetarać. Ale pierwsze koty za płoty. Dodatkowo w modelu wyminiłem HVARy które były w modelu odlane jako jeden element wraz z jednoczęściowym pylonem, na żywiczne Pavli. W uproszczonym kokpicie dodałem pasy firmy Yahu. Do maskowania szyb użyłem masek firmy Pmask, z których nie byłem zadowolony. Wykonane z folii miały bardzo mocny klej który w kilku miejscach został na owiewce.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

ObrazekObrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
0 x
Obrazek

Awatar użytkownika
gk
Posty: 875
Rejestracja: wt sie 19 2003, 15:53
Lokalizacja: Krosno
x 64

Re: [G] Vought F4U-4 Corsair - Hobby Boss 1/72

Post autor: gk » sob paź 15 2016, 21:39

rozumiem i popieram eksperymenty, ale z drapaniem kadłuba to Cię poniosło :usmiech: Na skrzydłach ma to sens, ale kto łaził po kadłubie przed owiewką żeby tak obedrzeć farbę?
Myślę, że w 1/72 ta technika drapania jest bez przyszłości - do mniejszych skal jak najbardziej, ale w siedemdwójce to chyba trudno o dobry efekt.Lepiej takie obicia malować.
Z krytyki to jeszcze brakuje mi podkreślenia linii jakimś brązem, ale to kwestia gustu i przyjętej konwencji.
Poza tym całkiem zgrabny modelik. Fajnie że z Hobby bosa można złożyć ładny zestaw, bo mam kilka ich produkcji w magazynie :haha:

pzdr Grzegorz
0 x

Awatar użytkownika
Tempest
Posty: 2169
Rejestracja: sob maja 10 2003, 0:15
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
x 2

Re: [G] Vought F4U-4 Corsair - Hobby Boss 1/72

Post autor: Tempest » wt paź 18 2016, 22:49

Model z serii Easy Kit traktowałem jako pole doświadczalne do wykonywania obdrapań, które wykonałem wykorzystując wazelinę. Niestety emalie modelmastera, kładzione cienkimi warstwami okazały się wyjątkowo mocne. Dopiero używając wykałaczki udało mi się zdzierać farbę. Brak doświadczenia i wyczucia spowodowały że nie uzyskały efektu, delikatnych przetarać.
No bo to był eXperyment w tym przypadku jak widać nie do końca udany. Zamiast wazeliny spróbowałbym maskolu. Taki mam plan wykonania odrapań na jakimś japończyku, jak już uda mi się wrócić do modelarstwa. Na razie marazm i dekadencja trwa. Latarnia nie pomogła.
0 x
Pozdrawiam
Tempest

Szukajcie a znajdziecie...

ODPOWIEDZ