[R] T-55 Lee 1/35

inne techniki modelarskie - plastik, żywica, drewno itd.

Moderatorzy: kartonwork, Edmund_Nita, Tempest

Rutek
Posty: 8
Rejestracja: pn maja 11 2015, 20:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: [R] T-55 Lee 1/35

Post autor: Rutek » pt wrz 08 2017, 11:37

Jest finał.

Model ukończony już jakiś czas temu, chciałem poprawić jeszcze rudą na zapasowej gąsienicy, jest zdecydowanie zbyt żywo, co dodatkowo podkreślają zdjęcia.
Jednak model jest już spakowany do przeprowadzki i nie wiem, kiedy będzie okazja go dopieścić, więc jedziemy z tym, co jest.

Jest to mój pierwszy model w 1:35, pierwszy model od początku do końca pomalowany aerografem, jestem świadomy pracy do wykonania w zakresie zwyczajnie nabrania doświadczenia w materii. Ale moim zdaniem nie jest źle na start :D

Nie polecam nikomu modelu firmy LEE, 150 zł za Tamijkę to nie jest dużo, ja rzeźbiłem z tego co miałem, zresztą finał w postaci zakończenia modelu nie był specjalnie planowany na starcie.

Z drugiej strony zabawa w rzeźbę - dla mnie super i coś zupełnie innego niż budowa "z pudła". No ale co kto lubi. Wybierać w modelach jest w czym, każdy znajdzie coś dla siebie.

Technicznie o modelu:

Baza: Lee, to jest podobno jakiś klon esci. Koszt 35 zł (10 lat temu :-))

(Nawiasem mówiąc - bardzo podobne wypraski jako Type-59 widziałem z grą WOT, w cenie ponad 100 zł ja bym tego nie kupił)

Lufa armaty D-10T - RB model.
Lufa DSzK plus mała blaszka - RB model.
Gąsienice - Friulmodel.
Liny - Eureka XXL.

Plus to, co było pod ręką - do zobaczenia w relacji.

Malowanie - Vallejo do aerografów - Russian Green plus rozjaśnienia mieszane z białym Hataka. Malowało mi się tym źle, tyle samo czasu zabierało czyszczenie aero, co malowanie. Ale jak na wstępie, ja się jeszcze nie znam. Lakiery gloss / matt Vallejo.

Brudzenie - wash z farb olejnych, pigemnty i fixer. Obicia / przetarcia - stary humbrol plus pędzelek.

Zacieki sobie odpuściłem, zwyczajnie obawiając się spieprzenia. Wieża i tak malowana dwa razy. Jednak wkład pracy w złożenie tego do kupy powstrzymywał chęci do eksperymentowania z malowaniem. Mądrzejszy o to doświadczenie do rozwijania umiejętności malarskich kupiłem samoskładalny buldożer z Tamijki.

To tyle.

Rys historyczny (obowiązkowy! :D):

T-55, jednostka nieznana, ZSRR, rok - ? :-)

I to co lud lubi najbardziej, obrazki:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam!
0 x

Awatar użytkownika
Tempest
Posty: 2157
Rejestracja: sob maja 10 2003, 0:15
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
x 1

Re: [R] T-55 Lee 1/35

Post autor: Tempest » sob wrz 09 2017, 13:54

Nieźle wygląda choć jak dla mnie to ten wash jest zbyt mocny.
Gąsienice - Friulmodel
Gąsienice Friulmodel do modelu Lee - to się nazywa eXtrawagancja.
0 x
Pozdrawiam
Tempest

Szukajcie a znajdziecie...

Rutek
Posty: 8
Rejestracja: pn maja 11 2015, 20:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: [R] T-55 Lee 1/35

Post autor: Rutek » pn wrz 11 2017, 10:53

Coś jak Trabant na alufelgach :D

Tempest, serdeczne dzięki jeszcze raz za re-upload relacji, była bardzo pomocna w unikaniu baboli (jak np. ten z gąsienicami) i ogólnie wskazywała kierunek, że i Lee ulepić się da :-)

Pozdrawiam!
0 x

dr Manfred
Posty: 393
Rejestracja: pn cze 27 2005, 19:41
x 1

Re: [R] T-55 Lee 1/35

Post autor: dr Manfred » pn wrz 11 2017, 12:11

Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, ale…
Ogromny szacunek za wykonanie (zwłaszcza malowanie) oraz za cierpliwość do tzw. „rzeźbienia”. Ja nawet na „prosto z pudła” od dawna nie mam czasu…
Tak trzymać! Pozdrawiam.
0 x

ODPOWIEDZ