[R] HMS Spey, JSC 057

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Rudolf
Posty: 60
Rejestracja: pn gru 08 2014, 18:43
Lokalizacja: Wrocław

[R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Rudolf » ndz gru 31 2017, 15:05

Witajcie.

Postanowiłem założyć relację licząc na pomoc i podpowiedzi, bo zabrałem się za modelowanie (znów) po kilku latach (kolejnej :D ) przerwy, tym razem mocno zdeterminowany żeby włożyć w pracę tyle czasu i wysiłku, żeby być dla odmiany zadowolonym z efektu, a pierwsze podejście skończyło się fiaskiem...
Do rzeczy - wybór padł na HMS Spey z JSC na rozgrzewkę, w składnicy harcerskiej polecili jako "w sam raz na dwa - trzy wieczory".

[img]https://i.imgur.com/tH5Sl1yh.jpg[/img]

Model jest skopiowany i przeskalowany w bliżej nieokreślony rozmiar, tak żeby gotowy model wypełnił przeznaczoną mu półkę :D

Pierwsze podejście polegało na wycięciu i sklejaniu dokładnie tak jak wydawca przewidział - kto zna JSC wie o czym mówię.

[img]https://i.imgur.com/U0OJ0NDh.jpg[/img]
[img]https://i.imgur.com/96UHzmXh.jpg[/img]

Niestety - mój brak umiejętności dał takie efekty:

[img]https://i.imgur.com/NQ7hsHih.jpg[/img]
[img]https://i.imgur.com/7eer5gNh.jpg[/img]

Stąd zmiana podejścia - szczęśliwie wycinanka jest kopiowana, więc arkusz wydrukowałem jeszcze raz w kolorze i raz kontury - postanowiłem kontury nakleić na tekturę piwną żeby wzmocnić powierzchnie pod pokłady, a z burt zrobię podposzycia, żeby nadać im wiekszej sztywności. Żeberka też chcę rozciąć na połowy, wstawić pomiędzy tekturę piwną, ciut zwęzić (o grubość podposzyć) i przyciąć tak, żeby zrobić miejsce na tekturę którą będą podklejone pokłady. Spodziewam się też, że pokłady ze względu na pogrubienie będzie trzeba zeszlifować na krawędziach pod skosem żeby dopasować do krzywizn burt, ale to za chwilę.

Zapraszam widzów i podpowiadaczy, będzie mi bardzo przyjemnie jak wesprzecie mnie swoją wiedzą.
Ostatnio zmieniony śr sty 03 2018, 22:52 przez Rudolf, łącznie zmieniany 2 razy.
0 x
Powiadają że prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną!

Awatar użytkownika
Rudolf
Posty: 60
Rejestracja: pn gru 08 2014, 18:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Rudolf » pn sty 01 2018, 12:57

Obrazek
0 x
Powiadają że prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną!

Awatar użytkownika
Heinrich Kosmala
Posty: 1267
Rejestracja: sob paź 04 2008, 11:28
Lokalizacja: Landau/Niemcy

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Heinrich Kosmala » pn sty 01 2018, 13:35

Do „obrazków” to Ty szczęścia nie masz – w dalszym ciągu „nic” nie widać...
0 x
Pozdrawiam
Henryk

ostatnio ukończony model:
Ił-18;

Awatar użytkownika
Rudolf
Posty: 60
Rejestracja: pn gru 08 2014, 18:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Rudolf » pn sty 01 2018, 14:07

Heinrich Kosmala pisze:
pn sty 01 2018, 13:35
Do „obrazków” to Ty szczęścia nie masz – w dalszym ciągu „nic” nie widać...
Nie mam pojęcia o co chodzi - wstawiam zgodnie z instrukcją, już trzeci hosting zdjęć testuję - na innych forach gdzie też założyłem relację "zażarło" i zdjęcia się normalnie wyświetlają w postach, jedynie tutaj uparcie jedynie linki... Witki mi już opadają, bo więcej czasu mi pochłania praca nad wstawieniem zdjęć niż nad modelem :D
0 x
Powiadają że prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną!

Awatar użytkownika
Rudolf
Posty: 60
Rejestracja: pn gru 08 2014, 18:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Rudolf » śr sty 03 2018, 22:48

Do rzeczy - mój dzisiejszy urobek. Niewiele tego, prace posuwają się powoli na ile czas pozwala, ale plan wcielony w życie:

- "podpokład" - kontury pokładów podkleiłem tekturą piwną "na kanapkę" - dwie warstwy kopiowanego po konturze pokładu na zwykłym kartonie, a pomiędzy nie tektura piwna. Najpierw zaimpregnowałem cienką warstwą BCG powierzchnie kartonu które będą się stykały z tekturą piwną i zostawiłem do całkowitego wyschnięcia (oczywiście wygło je w świński ogon i ściągnęło od strony posmarowanej klejem. Z "wkładką" z tektury piwnej postąpiłem podobnie, z tym że posmarowałem ją dość obficie BCG ale z obu stron praktycznie jednocześnie - dzięki temu naprężenia z obu stron się zniosły i tektury nie wygięło, za to zauważalnie usztywniło. Też zostawiłem do całkowitego wyschnięcia. Jak już były suche, to posmarowałem TYLKO tekturę cieniutką warstwą BCG i nałożyłem karton. To też starałem się zrobić natychmiast jedno po drugim, żeby równomiernie się obie strony naprężały, i zostawiłem do wyschnięcia, lekko tylko korygując element w palcach żeby pozostał płaski a nie zamienił się w śmigiełko.
- kopie burt obciąłem z góry o grubość "podpokładu" przy pomocy nożyka OLFA z dwoma ostrzami do wycinania pasków - zewnętrzne ostrze szło po drukowanym konturze, a wewnętrzne zwężało burty do wymaganego rozmiaru.
Obrazek

- wręgi tak jak pisałem wcześniej - rozciąłem na pół, spłyciłem o grubość "podpokładu", zwęziłem o podposzycia burt i wrzuciłem pomiędzy nie docięty na ich wzór kawałek tektury piwnej.
Obrazek

- stwierdziłem, że wbrew instrukcji łatwiej mi będzie precyzyjnie tak usztywnione wręgi dopasować do podpokładu jak przykleję je przed przyklejeniem podpokładu do szkieletu wycinankowego, i jeszcze przed przyklejeniem podpokładu do wycinankowego szkieletu (rany, mam nadzieje że ktokolwiek nadąża za moim tokiem słowotwórczego myślenia :D ), więc najpierw je przytwierdziłem do podpokładu i do skrzydełek gdzieniegdzie dokleiłem różnej grubości paski papieru, bo skrawki milimetrów mi się przydarzyło zgubić...
- nakleiłem również podposzycia burt na szkielet wycinankowy, też przy pomocy BCG, i korzystając z ich plastyczności w fazie schnięcia BCG uformowałem od razu z grubsza w pożądany kształt
Obrazek

- następnie nakleiłem tak przygotowane podpokłady do szkieletu wycinankowego (zaimpregnowanego wcześniej BCG), smarując jedynie podpokład (oczywiście też wcześniej zaimpregnowany BCG) i formując pokłady palcyma w kształt odpowiadający krzywiznom burt. Usunąłem "skrzydełka" ze szkieletu wycinankowego, żeby nie dokładać kolejnej warstwy kartonu i nie prowokować naprężeń - grubość podpokłądów powinna wystarczyć do sklejenia ze sobą wszystkiego "na styk", zobaczymy jak to wyjdzie, najwyzej będę się ratował "obcym piórem"... ;)
Obrazek
Obrazek

P.S. tak jak przewidywałem, przy tej grubości podpokładów trzeba je było zeszlifować tak, żeby na burtach nie było ostrych kantów - krawędzie nasączone BCG szlifują się bajecznie, szybko, dokładnie i bez strzępienia krawędzi, uwielbiam ten klej, chociaż znów podrożał, całe 3 (słownie TRZY) zyla juz za niego zdzierają... :D
0 x
Powiadają że prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną!

Awatar użytkownika
Rudolf
Posty: 60
Rejestracja: pn gru 08 2014, 18:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Rudolf » śr sty 03 2018, 23:04

Heinrich Kosmala pisze:
pn sty 01 2018, 13:35
Do „obrazków” to Ty szczęścia nie masz – w dalszym ciągu „nic” nie widać...
A teraz widzisz obrazki...? I w tym poprzednim poście - chociaż linki do zdjęć są...? (zaznaczam że wstawiałem w dokładnie identyczny sposób, nawet po opublikowaniu tego postu gdzie się ładnie dodały edytowałem stary post ni ponownie wszystko wywaliłem i wrzuciłem od nowa, ale nic to nie dało... :/ )
0 x
Powiadają że prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną!

Awatar użytkownika
Heinrich Kosmala
Posty: 1267
Rejestracja: sob paź 04 2008, 11:28
Lokalizacja: Landau/Niemcy

Re: [R] HMS Spey, JSC 057

Post autor: Heinrich Kosmala » czw sty 04 2018, 11:53

Teraz widać...
0 x
Pozdrawiam
Henryk

ostatnio ukończony model:
Ił-18;

ODPOWIEDZ