[R] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hastur
Posty: 255
Rejestracja: ndz sie 29 2010, 23:33
Lokalizacja: Kołobrzeg
x 6

[R] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100

Post autor: Hastur » ndz wrz 03 2017, 18:27

Witam serdecznie.

Sezon nad morzem się skończył, więc znowu można wrócić do hobby :) Model miał być na najbliższy Paprykarz, ale tradycyjnie nie było czasu na klejenie, więc oczywiście nie zdążę, ale nic to...

Będę znęcał się nad sowieckim kutrem torpedowym typu D-3, wydanym przez Dom Bumagi. Nazwiska autora modelu nie znam. Łajba o niezbyt wyszukanej nazwie "nr 15" (od 01.04.1944: "TK-114") służyła we flocie północnej i wsławiła się zatopieniem niemieckiego transportowca "Antje Fritzen" (4 330 BRT) w dniu 21.09.1943 r. Nieco pomógł przy tym fakt że Niemcy wcześniej władowali się na minę ;)

Obrazek Obrazek Obrazek

Okładka prezentuje się następująco:
Obrazek

Jak widać do modelu zakupiłem wręgi wycinane laserowo, produkcji DB. W sprzedaży dostępne są chyba jeszcze wręgi GPM, które mają wypalone również niektóre detale.

Na początek szkielet:

Obrazek Obrazek Obrazek

Uwagi:
Jak na tak mały model szkielet dość rozbudowany i zapewniający solidną konstrukcję. Niestety wręgi nie trzymają wymiarów, gdyż są za małe. O ile w przypadku poszczególnych wręg nie ma tragedii i da się je pogrubić późniejszym podposzyciem, o tyle w przypadku podłużnicy i pokładu ma to już znaczenie, dlatego pokład, podłużnicę i wręgę rufową i tak wyciąłem ręcznie.
0 x

Awatar użytkownika
Hastur
Posty: 255
Rejestracja: ndz sie 29 2010, 23:33
Lokalizacja: Kołobrzeg
x 6

Re: [R] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100

Post autor: Hastur » pn wrz 04 2017, 14:06

Przykleiłem pokład. Większej filozofii nie było. Fajnie że w modelu oddany jest spadek pokładu w kierunku burt. Ciekawe jak będzie pasować nadbudówka.

Obrazek Obrazek

Uwagi:
Pokład nakleiłem i wyciąłem ręcznie, gdyż jak wspomniałem wręgi są ciut za małe, a na długości pokładu ma to już znaczenie.
Ponadto w projekcie jest uwzględnione częściowe wnętrze sterówki i w tym celu zaznaczony jest spory biały obszar do wycięcia. Zastanowiło mnie dlaczego na wręgach i w "laserach" jest on znacznie mniejszy. Okazuje się że wyciąć należy tylko taki fragment jak w laserach, w przeciwnym wypadku podłoga nadbudówki nie pokryje całego obszaru i będą gołe wręgi. Tak czy siak pozostanie biały fragment do zamalowania. Machnąłem go wstępnie na szaro.

Obrazek
1 x

Awatar użytkownika
Hastur
Posty: 255
Rejestracja: ndz sie 29 2010, 23:33
Lokalizacja: Kołobrzeg
x 6

Re: [R] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100

Post autor: Hastur » czw wrz 07 2017, 10:38

Lecimy dalej...

Na pytanie, czy przy tak niepozornym modelu musiało dojść do zrobienia podposzycia, jest tylko jedna logiczna odpowiedź. Widocznie musiało, skoro doszło :D

Obrazek Obrazek

A tak na poważnie, to nie potrafię ładnie sklejać modeli i dlatego zawsze staram się wykonać podposzycie. Inaczej krowie żebra mam gwarantowane.
Tym razem wkleiłem jakąś twardą i łatwą w obróbce piankę budowlaną, którą pokryłem warstwą szpachli do drewna. Musiałem dać szpachlę, bo butapren, którym będę przyklejał poszycie, rozpuszcza mi piankę.

Te czarne otwory, to miejsca gdzie wejdą imitację rur wydechowych, więc oczywiście w tym miejscu nie robiłem podposzycia i pomalowałem na czarno, co by ze środka nie świeciło białymi wręgami. Za to nie trzeba robić komina ;)

Teraz to trochę przeszlifuję i ew. uzupełnię i kleimy poszycie...
0 x

Awatar użytkownika
Hastur
Posty: 255
Rejestracja: ndz sie 29 2010, 23:33
Lokalizacja: Kołobrzeg
x 6

Re: [R] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100

Post autor: Hastur » ndz wrz 10 2017, 14:47

Jedziemy dalej...
Po oklejeniu poszycia ukazała nam się nienachalna bryła sowieckiego "katera" :)
Uwielbiam jak dno składa się z dwóch elementów, które trzeba odpowiednio ukształtować. Z podposzyciem musi wyjść dobrze, o ile oklejka pasuje. Tutaj pasowało bardzo ładnie:

Obrazek

Nieco gorzej poszło z burtami bo zabrakło minimalnie na długości. Na dziobie dojdzie stewa dziobowa, więc szpara jest ok, a na rufie minimalne szpary zalałem wikolem i pomalowałem. Jak pociągnę bezbarwnym matem powinno być ok. Nie przesądzam że to błąd wycinanki. Możliwe że dałem ciut za dużo szpachli, chcąc dociągnąć nieco przymałe wręgi. Dokleiłem też listwę boczną. Tak to teraz wygląda:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Jak widać partia przeznaczyła fundusze na dalszą budowę, więc po urlopie wracamy do stoczni...
1 x

ODPOWIEDZ