[relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: laszlik, kartonwork, Tomasz D.

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » śr lis 16 2016, 22:29

Panowie bardzo dziękuję za pozytywne komentarze.
salomon: właśnie to przemyślanie co budować przed czym, żeby nie kolidowało w późniejszym montażu w całość, zajmuje 1/2 czasu budowy tego modelu. Kolejne 1/4 zajmuje szukanie jak co wyglądało i gdzie było. Jak już ma się to wszystko ustalone, to idzie znacznie szybciej.
nocternity: posiadam te zdjęcia, dzięki.
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » śr lis 30 2016, 0:09

Witam w kolejnym odcinku relacji dotyczącym budowy wnętrza kadłuba.

Tym razem chciałbym pokazać efekty pracy nad ścianami bocznymi. Zasada podobna jak poprzednim razem, czyli budowałem wszystko co będzie możliwe do pomalowania za pomocą aerografu i nie przeszkodzi w składaniu wszystkiego w całość. Jak widać na zdjęciach poniżej, ścianę boczną podzieliłem na dwie części. Zrobiłem tak dlatego, że ułatwi mi to montaż cięgien i okablowania, po przyklejeniu burt do kadłuba. Czyli najpierw zostaną umocowane te większe elementy po obu stronach, następnie będzie uzupełnienie we wspomniane przewody i cięgna, a na końcu zamknięcie całości. Łączenie obu elementów jednej z burt, przewidziałem pod podłogą, którą widać w poprzednich aktualizacjach. Dzięki temu nie będzie to widoczne po zamknięciu kadłuba, nawet w przypadku, gdyby coś nie poszło po mojej myśli. Jak widać na zdjęciach poniżej również rozłożenie przyrządów na bocznych panelach oraz ich ilość, są nieco inne niż przewidziała to wycinanka.

Lewa strona prezentuje się następująco:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Prawa strona również dość mocno odbiegała od oryginału. Najbardziej rzucającą się różnicą jest brak poziomych butli tlenowych, których nie było w B-239. Również „switch box” pod prawą ręką pilota był za krótki. Niestety nie udało mi się tego poprawić, ponieważ musiałbym malować panel na nim, a to nie zbiegło się z założeniem. Także pozmieniałem tylko ułożenie pokręteł na nim, co będzie widać później. Odcięte przewody w izolacji, widoczne poniżej na zdjęciu, będą częściowo przez niego zakryte, więc nie będzie widać, że nie są do niczego „podłączone”.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fotel w wycinance ma niestety nieodpowiedni kształt oparcia. Starałem się to nieco poprawić. Jednak większym brakiem w modelu, jest płyta pancerna. Jest to bardzo charakterystyczny element w fińskich samolotach widoczny na każdym zdjęciu tych maszyn. Była ona obszyta skórą, którą starałem się oddać w papierze. Myślę, że po pomalowaniu będzie ok.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na zdjęciu poniżej, po lewej stronie, widać wspomniany przeze mnie „switch box” (nie wiem jak to nazwać). Tablica przyrządów, zgodnie z założeniem, nie będzie malowana. Uplastyczniłem ją tylko w każdym możliwym elemencie (niektóre pokrętła i popychacze, będą dodane po zamontowaniu na miejsce, aby ich nie uszkodzić wcześniej). Na tych bocznych tablicach również dokonałem zmiany, dodając na lewej przełącznik zamiast zegara. Panel środkowy w wycinance, zupełnie nie zgadzał się z tym z oryginału, więc zrobiłem go od nowa, zapożyczając pozostałości różnych tablic przyrządów z innych modeli tego wydawnictwa. Starałem się wybierać takie, aby nie odbiegały wyglądem od nadruku z tej wycinanki, a jednocześnie przypominały pierwowzór.

Obrazek

To by było tyle na dzisiaj. Dzięki za uwagę.

Pozdrawiam
1 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » czw gru 08 2016, 23:09

Witam

Dzisiejsza aktualizacja będzie dość krótka i szybka. Rozpocząłem etap malowania. Na pierwszy ogień poszedł fotel pilota. Efekt widoczny jest poniżej. Dodatkowo jeszcze będzie cieniowane to skórzane obicie, ale to już po zamontowaniu do kabiny. Z pasami i mocowaniem miałem problem. Na pewno nie wyglądało ono jak zaproponował autor, co doskonale widać na historycznych zdjęciach. Również nie udało mi się odnaleźć zdjęcia, gdzie by w ogóle widać było pasy bezpieczeństwa. W związku z tym rozwiązanie przeze mnie proponowane jest czymś w rodzaju domysłu. Użyte pasy są firmy HGW, a zaprojektowane były do samolotu P-39 Airacobra. Pomyślałem, że samoloty są z podobnej epoki i wyprodukowane w tym samym kraju, więc może aż takiej tragedii nie będzie, nawet jeżeli mijają się z prawdą. Jedna część pasa będzie wystawać za kabinę, dlatego tak odstaje teraz.

Obrazek

Obrazek

Ukończyłem również panele boczne. Oba są wyposażone niemal we wszystko co udało mi się dojrzeć na archiwalnych zdjęciach B-239. Różni się to znacząco od tego co jest w wycinance. Do tego dojdą jeszcze cięgna do sterowania podwoziem oraz kilka przewodów innych. Wash mi trochę nie wyszedł i muszę nad nim popracować, bo umiejętności niewielkie. Ale po złożeniu w całość powinno być ok. Widać również, że panele były malowane na czarno, jest to widoczne na archiwalnych zdjęciach i opisane w AJ-press.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tabliczki znamionowe na panelach są wycięte z modelu, lub z jakieś starej kalkomanii jaką miałem na stanie.
Dziękuję i do następnej aktualizacji!

Pozdrawiam
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

Awatar użytkownika
nocternity
Posty: 29
Rejestracja: pt sty 21 2011, 8:54
Lokalizacja: Dabrowa Tarnowska

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: nocternity » sob gru 10 2016, 0:08

Obrazek
Coś tam już przecież chłopcy restauratorzy' zesztukowali...:)
0 x

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » sob gru 10 2016, 12:52

Kurka!!!!! Szukałem takiego zdjęcia z pół roku i nic! Dzięki! Ogólnie klamer już nie zmienię niestety bo są przyklejone. Ale mocowanie przerobie bo nie przeżyje! :) Poza tym wyglądają podobnie :)
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

Awatar użytkownika
nocternity
Posty: 29
Rejestracja: pt sty 21 2011, 8:54
Lokalizacja: Dabrowa Tarnowska

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: nocternity » sob gru 10 2016, 18:27

Nie ma za co:) Jeszcze takim schemacikiem służę:)
Obrazek
0 x

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » śr gru 21 2016, 21:50

Witam

Dzisiaj bez zbędnej pisaniny. Niech będą same zdjęcia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W razie pytań piszcie śmiało.

Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

salmon
Posty: 69
Rejestracja: sob lis 12 2005, 21:21
Lokalizacja: Poznań
x 1

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: salmon » czw gru 22 2016, 10:44

Nie podoba mi się jak na górnej płycie odznaczają się nity. Przez wash optycznie są większe i to psuje efekt.
0 x
Galeria: Bf-109E-4 AH
W budowie: USS Helena

Awatar użytkownika
jacob
Posty: 373
Rejestracja: pt sty 05 2007, 13:51
Lokalizacja: Warszawa
x 4

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: jacob » pt gru 23 2016, 23:12

Piękna i misterna robota! Nie zapomnij wsadzić do środka nart z kijami ;-)
Wszystkiego najlepszego na Święta!
0 x

rowin
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 13 2004, 16:33
Lokalizacja: Lublin
x 9

Re: [relacja] Brewster B-239 Buffalo (AH) - fiński bawół w śniegu

Post autor: rowin » pn sty 09 2017, 23:50

Witam w ostatniej odsłonie dotyczącej budowy wnętrza kadłuba i kabiny pilota.

Pora w końcu to zamknąć! Był to etap najważniejszy w tej całej układance, bo ukazywał czy wszystkie podjęte przeze mnie kroki ułatwiające finalne złożenie, były poprawne. Na moje szczęście okazało się, że nie popełniłem błędów w ustaleniu kolejności, także dochodzące kolejne elementy, nie przeszkadzały sobie znacząco w składaniu tego w całość. Ostatnimi i najbardziej newralgicznymi dodatkami, były cięgna wykonane z żyłki wędkarskiej o średnicy 0.06mm. Ciekawe jest, że pewien element przy drążku sterowym okazał się za wąski, przez co cięgna do steru kierunku nie idą zgodnie z rzeczywistością, widać to zresztą na zdjęciach. Niestety było już za późno na przeróbki. Pozostałe cięgna starałem się poprowadzić tak jak należy. Najwięcej zabawy miałem z tymi czterema (to są chyba od sterowania wysunięciem podwozia), ponieważ idą od nastawnika, poprzez rolkę prowadzącą, a następnie wzdłuż dźwigara skrzydeł. Kolejną z wielu niewiadomych w tej konstrukcji była ta butla po prawej stronie pilota. Niewiadomy był kolor i sposób podłączenia przewodów, także jest to czysta abstrakcja. Jak widać na tym etapie również wkleiłem prowadnice osłony kabiny. Dzięki nim konstrukcja dużo zyskała na sztywności.
Ze względu na wcześniej wspomniane cięgna zdecydowałem, że wklejona będzie najpierw lewy panel kabiny. Jednak przymiarkę, na sucho i do zdjęć, zrobiłem wstępnie z prawą, dzięki czemu dobrze widać całą drutologie.

Obrazek

Obrazek

Następnie lewa już przyklejona na swoje miejsce z doklejonymi wszystkimi przyrządami i okablowaniem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
I na końcu przyszła weryfikacja całej tej pracy w postaci domknięcia wewnętrznego poszycia. Zanim przykleiłem mierzyłem z milion razy i za każdym razem wychodziło inaczej. Raz, że poszycie jest za długie, a nie mogło takie być, ponieważ później miałbym problem z domknięciem poszycia zewnętrznego. Kolejny raz, że jest za krótkie i powstaje szpara na dolnym łączeniu. Po chwili zastanowienia, stwierdziłem, że lepiej jak będzie za krótkie i najwyżej coś dosztukuję. Więc obciąłem po 0,5mm na dolnym łączeniu w obu połówkach. Po przyklejeniu okazało się, że był to zabieg zbyteczny, stąd ta delikatna szpara. Ale nie ma to znaczenia, ponieważ poszycie zewnętrzne nie posiada w tym miejscu łączenia. Tylna część kadłuba będzie miała poszycie wewnętrzne wklejone już w poszycie zewnętrzne, więc stąd teraz ta „dziura”. Całość następnie posmarowałem cyjanoakrylem i oszlifowałem, aby miało odpowiednio obły kształt.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak widać na załączonych zdjęciach, z całości po oklejeniu poszyciem, niewiele co widać. I prawda jest taka, że można było sobie d…y tym nie zawracać. Nie pomogło nawet wycięcie tylnej wnęki eksploatacyjnej. Taka sztuka dla sztuki. Sytuacja się pogorszy jeszcze po wklejeniu fotela pilota. No, ale cóż, założenie było, żeby to wykonać i udało mi się, a co w środku można zobaczyć na zdjęciach :) Ale na pewno przy kolejnym modelu nie będę szedł w tak dalekie przeróbki i detalizację. Rozmawiając z BERPem, doszedłem do wniosku, że trzeba robić modele na przemian mocno detalizowane i jak najbardziej zbliżone standardowi, pozwoli to w pewien sposób nie wpaść w pułapkę własnego podejścia do modeli. Jak wyjdzie w praktyce, czas pokaże.

salmon: nie podzielam Twojego odczucia. Według mnie są ok. Możliwe, że są przewymiarowane, ale w modelarstwie jest to niestety częste ze względów technologicznych.

jacob: narty może będą leżały obok. Za późno przeczytałem Twój pomysł :)

Dziękuję, za uwagę. W kolejnej aktualizacji już tak ciekawie na pewno nie będzie.

Pozdrawiam
0 x
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Piotr Rowiński

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości