(R) HMS Victory - Shipyard

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

Awatar użytkownika
Paragraf
Posty: 30
Rejestracja: czw cze 05 2014, 8:41
Lokalizacja: Gdynia
x 1

Re: (R) HMS Victory - Shipyard

Post autor: Paragraf » pn kwie 18 2016, 9:48

Będąc dręczony przez pewną Personę (Persona wie, o kim mówię :D ), postanowiłem wstawić jakiegoś posta celem pokazania, że coś tam dłubię przy modelu. Mając na uwadze mały postęp prac będzie to raczej opis tego jak coś robię i dlaczego, a nie samo pokazanie efektów moich robótek ręcznych.

Pracuję teraz nad poszyciem powyżej linii wodnej. Wprawdzie poszczególnych rzędów planek jest w tej części kadłuba mniej niż w części dennej, niemniej jednak praca idzie mi dwukrotnie wolniej, a to z uwagi na konieczność ciągłego dopasowywania planek do ambrazur. To dość żmudne i czasochłonne zajęcie.

Zasada układania poszycia powyżej linii wodnej jest praktycznie taka sama jak w części dennej. Niemniej jednak w odmienny sposób wyznaczyłem linie przebiegu planek. W części dennej kadłub został podzielony na pasy o mniej więcej równej szerokości, wyznaczone za pomocą battensów. Na burtach powyżej linii wodnej ten przebieg oznaczyłem nieco inaczej. Otóż układ pasów jest określony poprzez narysowanie na białym podposzyciu linii, które wyznaczają przebieg kolejnych pasów wzmocnień tj. środkowego (linie zaznaczone czerwonymi strzałkami) i górnego (linie zaznaczone strzałkami niebieskimi).

Obrazek

Taki sposób wyznaczania przebiegu planek jest ważny ze względu na przyjętą przez mnie metodę budowy. Standardowe układanie poszycia z planek powinno polegać na ułożeniu od razu pasów wzmocnień o właściwym przebiegu i odpowiedniej grubości; w przypadku tego modelu dolny pas powinien mieć grubość 2 mm, a kolejne dwa 1,5 mm. W związku z tym, że preszpan jest bardzo twardy i cięcie nawet 1 mm jest niełatwe, postanowiłem podzielić sobie pracę na dwa etapy. W pierwszej kolejności postanowiłem ułożyć poszycie na całym kadłubie z preszpanu o grubości 1 mm, a następnie na tak ułożone poszycie, w odpowiednich miejscach nakleić pogrubienia imitujące pasy wzmocnień (odpowiednio o grubości 1 mm dla pasa dolnego i 0,5 mm dla pasa środkowego i górnego). Ryzyko przy takim układaniu poszycia jest jednak takie, że układając to pierwsze poszycie z preszpanu o grubości 1 mm, bez wcześniejszego uwzględnienia właściwego przebiegu pasów wzmocnień, może zaistnieć sytuacja, w której przebieg planek tworzących pas wzmocnień "rozjedzie się" z przebiegiem uprzednio ułożonych planek. Może się bowiem zdarzyć tak, że pasy wzmocnień będą wznosiły się ku górze, natomiast planki poszycia będą biegły jakby równolegle do linii wodnej, co powoduje, że ich krawędzie będą się przecinać, a tak być nie powinno. Ten niewłaściwy sposób pokazuje poniższy rysunek, na którym ułożone wcześniej planki zaznaczone są kolorem zielonym, a pas wzmocnień kolorem czerwonym.

Obrazek

Przebieg owych pasów wzmocnień powinien być taki sam jak przebieg planek znajdujących się powyżej i poniżej tych pasów (jak na załączonym poniżej rysunku).

Obrazek

Aby zapobiec temu niewłaściwemu układaniu się pasów wzmocnień względem planek ułożonych na całym kadłubie trzeba właśnie, w pierwszej kolejności wyznaczyć na białym podposzyciu przebieg pasów wzmocnień i według tych linii układać poszczególne planki z preszpanu o grubości 1 mm. Później wystarczy w odpowiednich miejscach, na wcześniej ułożonym poszyciu, przykleić dodatkowe planki imitujące pogrubienia na burtach i w założeniu przebieg planek i pasów wzmocnień powinien być taki sam.

Po wyznaczeniu linii pasów wzmocnień na burtach, podobnie jak poprzednio, odwzorowywałem te pasy na kalce technicznej, przyklejonej tymczasowo do kadłuba za pomocą taśmy malarskiej.

Obrazek

W odpowiednich miejscach na kalce odrysowałem ołówkiem przebieg już ułożonych wcześniej planek jak i przebieg linii zaznaczonej na białym podposzyciu.

Obrazek

Następnie postępowałem tak jak poprzednio to opisywałem przy układaniu poszycia części dennej tj. wykonany szablon przykleiłem do preszpanu, wyciąłem kształt oklejki wyrysowanej na kalce technicznej, następnie po wewnętrznej stronie oklejki wyznaczyłem przebieg planek i po tej stronie rozcinałem oklejkę na poszczególne, wąskie planki. Później tylko mozolne pasowanie do kadłuba i przycinanie pasków odpowiednio do ułożenia ambrazur.

A obecny stan prac wygląda mniej więcej tak ...

Obrazek

... i zbliżenie na ambrazurę.

Obrazek

Na zdjęciach widoczna jest różnica kolorów pomiędzy górną i dolną częścią burt. Wynika to z użycia innego arkusza preszpanu, zakupionego w późniejszym okresie, którego kolor okazał się nieco odmienny od preszpanu używanego w części dennej. Widoczne na zdjęciach włoski na preszpanie oczywiście znikną po jego polakierowaniu i wyszlifowaniu.

Szanownych forumowiczów uprasza się o nie czepianie się ;-) pogiętego, białego podposzycia. To z uwagi na drobny upadek okrętu, na szczęście z niewielkiej wysokości i na w miarę miękkie podłoże.

CDN...
0 x
Mało casu kruca bomba, mało casu.

Awatar użytkownika
Paragraf
Posty: 30
Rejestracja: czw cze 05 2014, 8:41
Lokalizacja: Gdynia
x 1

Re: (R) HMS Victory - Shipyard

Post autor: Paragraf » pt lut 03 2017, 20:53

Mozolne układanie planek dobiegło końca; nigdy więcej :) . Na ułożenie poszycia wykorzystałem ok. 1350 planek o różnej długości. Teraz to już będzie z górki :zeby: ; pozostało ułożyć tak ze 3000 miedzianych płytek poszycia dennego, kilkaset desek pokładu, wykonać jakieś 760 bloków różnej wielkości (w przeważającej części dwumilimetrowych), ukręcić jakieś 450 metrów lin o różnej średnicy, wykonać maszty, reje, żagle i ładnie połączyć to w całość. Pikuś, hehe.

Kadłub będzie oczywiście jeszcze szlifowany i lakierowany aż do uzyskania pożądanego efektu przed właściwym malowaniem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tutaj zrobiłem błąd, którego już raczej nie będę naprawiał, bo musiałbym zdemolować poszycie na burtach. Chodzi o otwory na drzwi w dziobowej wrędze; ich dolne krawędzie powinny być na tym samym poziomie co pokład i nie powinno być tam tego małego progu.

[Obrazek
Obrazek

Wykonałem sobie taki mały fragment burty dla przetestowania malowania; wydaje mi się, że wygląda to całkiem przyzwoicie. W modelu nie będę uwzględniał nowej kolorystyki żółto łososiowej. Postanowiłem zastosować blady odcień żółci tzw. żółć neapolitańską. Nowe „wybarwienie” odkryte ostatnio przez Anglików, jakoś mnie nie przekonuje. Nie będzie to zgodne z prawdą historyczną, ale trudno, jakoś będę musiał z tym żyć ;-) .

Obrazek

CDN...
0 x
Mało casu kruca bomba, mało casu.

Awatar użytkownika
Paragraf
Posty: 30
Rejestracja: czw cze 05 2014, 8:41
Lokalizacja: Gdynia
x 1

Re: (R) HMS Victory - Shipyard

Post autor: Paragraf » sob lis 11 2017, 18:20

Dawno mnie tutaj nie było, co nie oznacza, że budowa zamarła. Postępy nie są znaczne, ale wynika to z faktu, że naprawiałem popełnione błędy, co ograniczyło czas budowy kolejnych, nowych detali okrętu.
Po pierwsze zmieniłem dziobową wręgę, przesuwając otwory tak, aby stykały się z krawędzią małego pokładu dziobowego. Udało się bez większych szkód wykroić stary element i wstawić nowy.

Obrazek

Następnie rozpocząłem parce nad wewnętrznym nadburciem. Było ono już całkowicie wykonane, ale nie podobał mi się efekt końcowy, w szczególności obramowania ambrazur. W związku z tym zostały one zerwane i wykonane na nowo. Dotychczasowe czerwone paski zastąpiłem kwadratami z wyciętymi i pomalowanymi na czerwono otworami.

Obrazek

Obrazek

Dodałem nieprzewidziane w wycinance 4 knagi, po dwie na każdym nadburciu. Knagi przeznaczone są do mocowania szotów foka i halsów grota. Powstały też pokładniki – na razie nie są wklejone bo uniemożliwiałyby późniejsze zamocowanie lawet.

Obrazek

Obrazek

Wykonałem też dwa ozdobne panele, w miejscu dotychczas istniejących, na czarno pomalowanych wręg. Wprawdzie – z uwagi na zakrycie pokładem - będą one widoczne tylko przez otwory ambrazur i co nieco przez głowy otwór we wnęce na ćwierćpokładzie, ale jakoś dręczyło mnie pozostawienie tego elementu w dotychczasowym stanie. Poza tym było to trochę ćwiczenie warsztatu przed wykonaniem tych paneli, które będą widoczne na górnym pokładzie.

Obrazek

Obrazek

Poszczególne etapy wykonania prezentują poniższe fotki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fazowanie tych ukośnie ściętych elementów wykonywałem poprzez nacinanie elementu ukośnie ułożonym skalpelem, dociskając ostrze zgodnie z kierunkiem strzałki. Taki zabieg należy wykonywać za pomocą nowego, ostrego ostrza i na jakiejś starej macie do cięcia. Ukośne cięcie skutkuje bowiem zniszczeniem maty.

CDN...
1 x
Mało casu kruca bomba, mało casu.

ODPOWIEDZ