[R/G] Precyzyjny Pu29-największy polski parowóz-metr szczęścia

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jezier
Posty: 76
Rejestracja: pn sie 18 2008, 13:58
Lokalizacja: Piechowice

Post autor: Jezier » śr paź 27 2010, 19:28

A co ja miałem napisać? Hmmm

A już wiem Precyzyjny i będzie się działo

Wiem wiem że lekko spóźnione no ale ostatnio coś nie za często na forum zaglądam ;)
0 x
Obrazek

Awatar użytkownika
Borysio
Posty: 15
Rejestracja: ndz lis 07 2010, 23:33
Lokalizacja: KRĘPSKO

Post autor: Borysio » pn lis 08 2010, 0:35

Jestem nowym forumowiczem pełnym podziwu dla rzeczywiście precyzyjnych umiejętności Precyzyjnego. Śledzę Twoje poczynania od dłuższego czasu i bez Twojej wiedzy i zgody po prostu Ci kibicuję. Kilka miesięcy temu zabrałem się do budowy Pu29 ale ręce mi opadły kiedy zobaczyłem Twoje cudeńka. Staram się być dokładnym w tym co robię, jednak mimo iż kartonówką zajmuję się wiele lat, to parowozy, które "odkryłem" całkiem niedawno, są moim zdaniem najwyższą półką w modelarstwie kartonowym! Nabieram więc doświadczeń w ich budowaniu. Do tej pory popełniłem T2-71, Tkp30 (w skali 1:25), kończę węglarkę, w budowie mam kolejkę wilanowską. Pu29 potrafi wciągnąć do tego stopnia, że inne modele muszą poczekać.
0 x

Awatar użytkownika
Precyzyjny
Posty: 543
Rejestracja: pt maja 19 2006, 12:22
Lokalizacja: Polska
x 8

Post autor: Precyzyjny » wt lis 16 2010, 13:00

Witam w kolejnym odcinku mojego serialu.
Zrobiłem resory oraz naniosłem ślady eksploatacji na całą ostoję. Jak pisałem wcześniej, miałem dylemat, czy zrobić ostoję mocno ubrudzoną, jak w prawdziwym parowozie, czy mniej, jak mi się bardziej podoba. Wybrałem wariant pośredni. Góra i dół ostoi oraz wnętrze są mocniej ubrudzone, ale bez przesady, a boki „ino co”. Powiedzmy, że załoga umyła to co widać z boku przed świętem 1-go maja, a parowóz jest niedawno po remoncie i malowaniu, dlatego nie ma rdzy i dużych odprysków farby. Mam nadzieję, że ubrudzenie nie razi sztucznością i wygląda to na ubrudzony parowóz, a nie zapaćkany model, przynajmniej takie było założenie. Na pierwszym zdjęciu obrazek z mojego warsztatu. Wybaczcie, że tyle podobnych zdjęć, ale nie wiedziałem, na które się zdecydować.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wystające przewody oliwiące maźnice będą w późniejszym etapie przedłużone. Ostoja po dodaniu układu jezdnego będzie jeszcze w niektórych miejscach „naoliwiona”.

Zapraszam wszystkich do aktywnego uczestnictwa w mojej relacji i wpisywania uwag, propozycji mających na celu polepszenie wyglądu budowanego modelu.
0 x
Pozdrawiam
Precyzyjny

Na warsztacie: parowóz Pu29

Ukończone: parowóz Ty2, parowóz Ol49, parowóz TKp30

* * *
Obrazek

Awatar użytkownika
herbaciany
Posty: 675
Rejestracja: czw lis 04 2004, 23:22
Lokalizacja: Strzegom

Post autor: herbaciany » wt lis 16 2010, 13:14

Ja bym był za brudzeniem delikatnym,zbyt wiele "brudu" zatraca w modelu szczegóły a delikatne to chyba nawet je lepiej uwidacznia.Ale to tylko moja teoria :roll: Co do wykonania to-DO CZEGO TU SIĘ PRZYCZEPIAĆ :!: :!: :!: :D
0 x

Awatar użytkownika
19zbyniu95
Posty: 472
Rejestracja: wt kwie 28 2009, 17:52
Lokalizacja: Tychy

Post autor: 19zbyniu95 » wt lis 16 2010, 14:33

Jest OK :) Mój parowóz to dopiero jest sztucznie brudny :D
0 x
Pozdrawiam
Zbyszek G.

Ukończone: Ju-87 Stuka, Ba-6, Mi-24D Hind, Bn2t+t

Na warsztacie:

Awatar użytkownika
niki68
Posty: 603
Rejestracja: pt mar 28 2008, 22:46
Lokalizacja: Łuków

Post autor: niki68 » wt lis 16 2010, 22:02

Witaj

Bardzo ładnie to wygląda ... Krawędzie metalizowane po jakimś czasie fajnie ściemnieją i nie będą się już błyszczały. Zresztą będziesz jeszcze przecież brudził.

Mam jednak małe uwagi.

Podkładki pod śruby mocujące sprężyny piórowe z wieszakami w oryginale nie są płaskie lecz zakończone siodełkami. Dzięki temu w trakcie pracy sprężyn podkładka zawsze równomiernie naciska na śruby. U Ciebie podkładki te pochylone są zgodnie z kątem krzywizny sprężyn.

Na zdjęciach nie widzę też połączenia wahaczy z ostojnicą ale tylko małe owalne zagłębienie na osłonie tego mocowania. Czy one są zaklejone maskowaniem? A może w tym parowozie noże lub sworznie mocujące są wkładane od wewnątrz i z zewnątrz ich nie widać. Uświadom kolegę bom ciemna masa :-)

Miłej pracy

Pozdrawiam i czekam na kolejne odsłony.
0 x
Ol49;Cid21;Od2;Px48;Coalbrookdale Loc. - R. Trevithicka; Tyn6 - modele ukończone.

W modelarstwie nie ma dróg na skróty. Może być albo dobrze, albo źle!!!

Awatar użytkownika
Precyzyjny
Posty: 543
Rejestracja: pt maja 19 2006, 12:22
Lokalizacja: Polska
x 8

Post autor: Precyzyjny » wt lis 16 2010, 22:46

Niki, są tam sworznie, ale nie wystają na zewnątrz, jak widać na zdjęciu prawdziwego Pu29 ( fotka z kolekcji Adriana Wandtke).

Obrazek

Szpara wokół sworznia w modelu była, ale z powodu skali zrobiła się tak mała, że wskutek malowania uległa zalaniu. Zresztą w oryginale też ledwo co je widać.

A podkładki pod śruby mają w oryginale siodełka, tak jak na tym zdjęciu Oelki,

Obrazek

Świadomie to uprościłem, bo w skali 1:25 te wybrzuszenia miałyby około 0,4 mm, więc robienie ich chyba nie miałoby sensu, bo po pomalowaniu łączenie pewnie uległoby zamalowaniu, jak przy tych sworzniach.

Te metalicznie pobłyskujące miejsca będą jeszcze pokryte częściowo grafitowym nalotem, jak na ty zdjęciu Pm2 zrobionym Przez Roberta B.

Obrazek
0 x
Pozdrawiam
Precyzyjny

Na warsztacie: parowóz Pu29

Ukończone: parowóz Ty2, parowóz Ol49, parowóz TKp30

* * *
Obrazek

Awatar użytkownika
niki68
Posty: 603
Rejestracja: pt mar 28 2008, 22:46
Lokalizacja: Łuków

Post autor: niki68 » śr lis 17 2010, 1:29

Witaj

Dziękuję za wyjaśnienia.

Dodam tylko, że chodziło mi o podkładki znajdujące się bezpośrednio pod nakrętkami (nie płaskie na sprężynie). Krążek podkładki ścięty bokami ładniej układałby się pod nakrętkami (poziomo, a nie pod kątem).
Nie jest to przytyk z mojej strony - bo sam tego nie zrobiłem w Px-e, ale tendencja do wierniejszego oddania rzeczywistości :-) Myślę przyszłościowo :-)

Pozdrawiam
0 x
Ol49;Cid21;Od2;Px48;Coalbrookdale Loc. - R. Trevithicka; Tyn6 - modele ukończone.

W modelarstwie nie ma dróg na skróty. Może być albo dobrze, albo źle!!!

lysylotnik
Posty: 8
Rejestracja: śr lis 17 2010, 8:11
Lokalizacja: Płock

Post autor: lysylotnik » śr lis 17 2010, 8:35

Witam wszystkich a w szczególności kol. Precyzyjnego. śledzę wszystkie relacje dotyczące parowozów tylko, że do tej pory robiłem to anonimowo. Jako, że wychowałem się wśród nich nie mogłem wytrzymać i...jedna relacja skłoniła mnie do budowy oelki z modelika. Od tej pory zasiadam w pierwszym rzędzie i wiernie kibicuję.
0 x
start jest zawsze dobrowolny-lądowanie obowiązkowe

Awatar użytkownika
Borysio
Posty: 15
Rejestracja: ndz lis 07 2010, 23:33
Lokalizacja: KRĘPSKO

Post autor: Borysio » śr lis 17 2010, 22:23

Witajcie !!

Wobec dyskusji na tak wysokim poziomie o szczegółach wykonania tak maleńkich detali jak te podkładki, żaden głos w dyskusji nic nowego zapewne nie wniesie do poprawy jakości modelu i nikt Was nie zaskoczy czymś, o czym byście szanowni Panowie (Precyzyjny i niki68) nie wiedzieli!
Osobiście nie jestem zwolennikiem brudzenia modeli mimo, iż wielu modelarzy preferuje taki sposób wykonania. Waloryzacja jest sztuką samą w sobie. Trzeba być nie złym obserwatorem, bywać w lokomotywowniach (a gdzie poza Wolsztynem jeszcze się ostały?) i mieć trochę pojęcia o aerodynamice aby ją prawidłowo wykonać. Waloryzacja ma uświadomić, że parowóz jest w służbie, a nie w skansenie. Natomiast pobrudzenie nadgorliwe, zbyt przesadne nie tylko zaciera jego drobne detale, które stają mniej widoczne, ale czyni model szary, zczerniały... Wolę jednak modele takie jak wychodzą z fabryki, pachnące lakierem, kolorowe jak w wycinance, nie zabrudzone.
Może zmienię zdanie jak zobaczę końcowy efekt pobrudzonego Pu29 "ino co".

Pozdrawiam:
BORYSIO
---------------
"Zaletą, która należy do najważniejszych, jest duża wartość dydaktyczna modelarstwa papierowego" - Andrzej Samek
0 x

ODPOWIEDZ