Poradnik - proste pomysły na super efekty

wszystko o modelach kartonowych

Moderatorzy: Tomasz D., laszlik, kartonwork

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Rutek63
Posty: 758
Rejestracja: pn paź 25 2004, 20:03
Lokalizacja: Scarsdale, NY
x 1

Poradnik - proste pomysły na super efekty

Post autor: Rutek63 » sob cze 02 2007, 6:27

Witam!

Zwrot "Jig" bądź w liczbie mnogiej "Jigs" - czytaj [dżyg, dżygs] to, w najbardziej prostym tłumaczeniu z j. angielskiego - oprzyrządowanie ułatwiające kontrolowanie pracy podczas budowy różnego rodzaju części, podzespołów itp. Szerokie zastosowanie znajdują Jigs w branży stolarskiej, metalowej, złotniczej itp. Tyle tytułem wstępu.

Swego rodzaju niepowodzenia, które napotykam ostatnio podczas klejenia kartonowego standardu w standardowy sposób ;-) , sprowokowały mnie do budowy i stosowania wyżej wspomnianych pomocy. W modelarstwie, a zwłaszcza modelarstwie kartonowym, zastosowanie tego rodzaju urządzeń znajduje zapewne od dawna szerokie zastosowanie. Sam temat budowy i stosowania Jigs uważam za bardzo ciekawy i ponad wszelką wątpliwość, wart dyskusji na naszym Forum.

Temat zakładam w nadziei, że znajdą się chętni do podzielenia swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie. Dodam jeszcze, że jigs mogą być pomocne nie tylko w samym procesie klejenia, ale także podczas wycinania, wiercenia, zwijania, kształtowania, a nawet malowania kartonu - wszystkie chwyty dozwolone :chytry: . Cel uświęca środki :swiety: .

Przykładami takich pomocy, które w tej chwili nasuwają mi się na myśl, to chociażby metalowe wiertło na które nawijamy pasek papieru w celu uzyskania obręczy, aż po bardziej skomplikowane, jak np. podstawka do “Bulldoga”, autorstwa Wujka Andrzeja

http://kartonwork.pl/ftp/zdjecia/makula ... og/011.jpg

Bądź szereg metalowych prętów rozmieszczonych we właściwych odstępach, które ułatwiły Wujkowi budowę łańcucha, a zarazem modelu ciężarówki.

http://images2.fotosik.pl/12/f21dc3luuuwbzq81.jpg

Ze swojej strony pozwolę sobie zaprezentować kilka prostych Jigs, które pomogły mi zbudować w miarę poprawnie jedną z poprzecznic i wkleić w nią resor, w modelu Forda Tfc. Na marginesie dodam, że pierwsze podejście do klejenia tej części w powietrzu, zakończyło się niepowodzeniem. Udało mi się jednak za pomocą kąpieli w wodzie rozkleić całość i ponownie skleić.

Jig #1

Obrazek

Jig#2
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Jig#3

Obrazek Obrazek Obrazek

Prawie gotowa para poprzecznic z resorami. Jedyny posiadany grosz mi się zapodział. Sorry!

Obrazek Obrazek

Tytułem wyjaśnienia: Celowo użyłem angielskiego zwrotu "Jig". Uważam, że bardziej dosłownie określa on istotę tego rodzaju pomocy niż bardziej szeroko stosowany polski zwrot - Oprzyrządowanie.
Jeżeli się przyjmie, to dobrze. Jeżeli nie... też dobrze ;-) .

Pozdrawiam!
Piotr

P.S. Mam nadzieję, że się Wujek Andrzej nie obrazi za wykorzystanie jego zdjęć jako przykłady :usmiech:
Ostatnio zmieniony pt lip 06 2007, 12:01 przez Rutek63, łącznie zmieniany 1 raz.
0 x
Obraz jest wart tysiąca słów. Model wart jest miliona.

Awatar użytkownika
Syzyf
Posty: 736
Rejestracja: wt lis 30 2004, 10:46

Post autor: Syzyf » pn cze 25 2007, 9:41

Hi jigmani :razz:

Stanąłem niedawno przed dość banalnym zdawałoby się zadaniem sklejenia z 0,2 mm brystolu 30 teowników o wymiarach 1 x 1,7 mm i długości ok. 40 mm.
Pierwszą myślą było wycięcie dwóch pasków o szerokościach 1 i 1,5 mm i sklejenie ich razem tak, aby ten szerszy przykleić prostopadle do węższego. Po kilku próbach okazało się to całkiem trudne: paski o tak małych wymiarach żyją własnym życiem i ani myślą grzecznie stać w miejscu i czekać na sklejenie. W efekcie, w przekroju np. literka T miała kapelusik skrzywiony na jedną stronę, czasem na początku było T a na końcu L :lol: .
Byłem trochę zły i oddaliłem się od biurka na kilka dni obmyślając sposób sklejenia tego draństwa. Nie wiem, czy to jig ale zrobiłem krótki opis efektu tych rozmyślań, posługując się pismem obrazkowym. Niezbyt odkrywcze :cool: , ale warto odkurzyć temat:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek
Można próbować zrobić jeszcze mniejsze, kwestia wprawy:
Obrazek
:usmiech:
0 x
Moje modele: archiwum

Awatar użytkownika
Rutek63
Posty: 758
Rejestracja: pn paź 25 2004, 20:03
Lokalizacja: Scarsdale, NY
x 1

Post autor: Rutek63 » śr cze 27 2007, 8:31

Dzięki za oczyszczenie, przeniesienie tematu oraz uzupełnienie tytułu. Teraz ma właściwy wydźwięk :D .

Syzyf, zupełnie jak w tytule. Prosty sposób, a efekt naprawdę super. Dzięki za doskonałą prezentację.

Pozwolę sobie przypomnieć w tym miejscu, że temat klejenia kształtowników o tak niewielkich wymiarach był już na forum dyskutowany. TUTAJ
żadne zdjęcia się jednak nie zachowały, a to właśnie one są kwintesencją takiej prezentacji. W wątku który podałem powyżej, jeden z forumowiczów napisał, że wycięcie takich wąskich pasków kartonu jest co prawda możliwe, ale sklejenie już niestety nie. Teraz wiadomo, że był w błędzie :D .

Pozdrawiam!
Piotr
0 x
Obraz jest wart tysiąca słów. Model wart jest miliona.

Awatar użytkownika
Syzyf
Posty: 736
Rejestracja: wt lis 30 2004, 10:46

Post autor: Syzyf » czw lip 05 2007, 10:47

Dorzucę opis prostego przyrządu do wyznaczania środka kółek.
To mój stary pomysł i gdzieś zaginął w czeluściach Forum - może komuś się przyda.
Trzeba narysować trójkąt równoramienny i wyciąć środek. Przy pomocy cyrkla wyznaczyć środek podstawy i zaznaczyć go. Pod powstałe okienko wkładamy kółko tak, aby dotykało obwodem dwóch ramion trójkąta (było styczne do nich). Przykładamy linijkę między wierzchołkiem a wyznaczonym środkiem odcinka i rysujemy kreskę na kółku. Obracamy trochę kółko, przykładamy znowu i rysujemy drugą kreskę. W miejscu ich przecięcia jest środek. Zamiast linijki można wkleić kawałek sztywnej przeźroczystej folii. Średnica kółka dowolna :razz: .
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
0 x
Moje modele: archiwum

Awatar użytkownika
Adamowicz
Posty: 133
Rejestracja: pt lut 18 2005, 8:28
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
x 1

Post autor: Adamowicz » pt lip 06 2007, 0:49

Oj, nie zauważyłem wcześniej tego tematu. Tutaj opisałem wzornik bardzo zbliżony do Syzyfowego (ta sama zasada działania, tylko składa się z jednego kawałka).
0 x

Awatar użytkownika
Rutek63
Posty: 758
Rejestracja: pn paź 25 2004, 20:03
Lokalizacja: Scarsdale, NY
x 1

Post autor: Rutek63 » pt lip 06 2007, 13:12

Syzyf i Adamowicz!
Prawdziwi z was Jigmani. Oto właśnie chodzi. To co pokazaliście to klasyczne Jigs do wielokrotnego zastosowania.

Pozwolę sobie odrobinę rozszerzyć ten temat. Jako, że niedawno miałem do wycięcia całkiem sporo takich kółek, mam na świeżo w pamięci cały proces. Opis Metody na ich wycinanie wydaje się być w tym miejscu naturalnym ciągiem dalszym. Dla utrudnienia sobie życia, nakleiłem kółko na 1mm tekturę. A zatem mamy wydrukowane kółko z narysowanym bądź wydrukowanym krzyżykiem w środku. Co dalej?

Metoda na dzięcioła TUTAJ opisana wydała mi się zbyt czasochłonna, dlatego z lenistwa postanowiłem wycinać cyrklem. Jak wszystkim wiadomo chodzi o cyrkiel tnący firmy Olfa. Narzędzie tanie, dlatego niezbyt perfekcyjne. Zanim jednak napiszę na temat samego cyrkla, chciałbym zwrócić uwagę zainteresowanych na przygotowanie samego kółka do procesu wycinania.
Wydawać by się mogło, że pierwszą czynnością po wyznaczeniu środka koła jest wbicie tam właśnie, nóżki cyrkla. Po kilku próbach i bardziej dokładnych oględzinach moich pierwszych prób tej czynności, okazało się, że dziurki są wszędzie tylko nie w środku krzyżyka. Mamy zatem pierwszy problem do rozwiązania: Jak wcelować igłą cyrkla w sam środek krzyżyka? Z wolnej ręki raz trafiłem, a raz nie. Dlatego wymyśliłem sobie taką metodę:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Kolejnym problemem podczas wycinania cyrklem, jest niekontrolowane powiększanie się otworu za przyczyną obracającej się w nim dość dużej igły cyrkla. To z kolei pociąga za sobą trudność w utrzymaniu noża na dokładnie tym samym obwodzie koła. Ten problem jest jednak bardzo prosty do wyeliminowania:

Obrazek

Nieco większym problemem jest równe prowadzenie noża z jednakową lekkością. Im głębiej tym trudniej. Im trudniej tym więcej siły trzeba włożyć. Im więcej siły tym łatwiej o pomyłkę. Charakterystyczną cechą ostrza jest to, że w odróżnieniu od piły, nie usuwa on materiału, a jedynie rozcinając włókna rozpycha je na boki. Te z kolei nie mając zbyt wiele miejsca zamykają się na ostrzu. Jedyne rozwiązanie jakie widzę w takiej sytuacji, to stworzyć takie warunki aby przynajmniej z jednej strony karton czy tektura mogła uciec na bok:

Obrazek

Teraz dopiero biorę cyrkiel do ręki. Wiadomo, że cyrkle o których mowa są zazwyczaj strasznie rozklekotane. Nie ma zatem mowy o precyzyjnym wycinaniu cyrklem prosto z półki. Swój cyrkiel usztywniłem oklejając prowadnicę paskami brystolu z trzech stron, czyli od góry i po obu bokach:

Obrazek Obrazek

wracam do wycinania. Tak spreparowany krążek tnie się dosłownie jak masło. Zewnętrzna warstwa tektury rozchyla sie na boki zapewniając lekkość każdego posunięcia nożem. Notabene, tak się rozpędziłem w wycinaniu tego kółka, że zapomniałem w odpowiedniej chwili przełożyć go na drugą stronę. Założenie było takie, aby wykonać jednakową ilość okrążeń po każdej stronie. Tym czasem na odwrocie pozostało wystarczająco tektury tylko na jedno okrążenie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Jeżeli się przyłożyć i skoncentrować na tej pracy, wszystkie wycinane kółka wychodzą identycznie takie same. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Na pewno jednak nie ma mowy o elipsach, czy innych tego typu figurach. A przy wycinaniu krążków prosto z wycinanki czy naklejonych jedynie na brystol, nie ma mowy o jakichkolwiek problemach.

Pozdrawiam!
Piotr
0 x
Obraz jest wart tysiąca słów. Model wart jest miliona.

Awatar użytkownika
Adamowicz
Posty: 133
Rejestracja: pt lut 18 2005, 8:28
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
x 1

Post autor: Adamowicz » śr sie 15 2007, 20:13

Na prośbę Rutka podaję przepis na tłoczenie kopułek opisany wcześniej tutaj:

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
czyli krok po kroku: wycinam kawałek cynofolii znacznie większy od docelowej średnicy kopułki, blokuję go między dwoma wzornikami, tak aby na dole znajdował się okrąg o pożądanej średnicy. Górny okrąg ma całkowicie przytrzymywać blaszkę i utrzymywać ją naciągniętą, aby nie tworzyły się zagniecenia. Teraz tłoczenie - zaczynając od zewnątrz, żeby wyznaczyć krawędź i powoli do środka, uważając, aby nie przerwać folii. Do tłoczenia, oczywiście, trzonek noża Olfa. Gotowy element obcinam ze zbywającego materiału, ale tak, aby została niewielka kryza - po przyklejeniu, a w trakcie szlifowania zostanie "wprasowana" w materiał na krawędzi cylindra.

A tu jeszcze zdjęcie rezultatu całej operacji:
Obrazek

Najlepszym materiałem na kopułki jest folia (wł. taśma o szerokości 5 cm) metalowa jaką w większości kwiaciarni owija się końce łodyg.
0 x

Awatar użytkownika
CRS
Posty: 33
Rejestracja: wt wrz 16 2003, 20:33
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: CRS » śr paź 03 2007, 17:12

będąc ostatnio na modelarni kolega przyniósł specjalistyczny nóż olfy do cięcia równych długich pasków...pomyślałem ciekawa rzecz, ale żeby od razu wydawać całe 17zł+wysyłka na takie rozwiązanie to przesada(jak dla mnie) więc przyjrzałem się swojemu nożykowi olfy AK3, okazało się że oryginalna szczelina do wkładania ostrza nie daje możliwości stworzenia takiego narzędzia bo ostrza się nie mieszczą obok siebie...ALE! ale chwila moment...jest tam 2ga prostopadła szczelina na krzyż która doskonale mieści 2 ostrza + ewentualna przekładka zwiększająca odstęp między ostrzami. Myśle że 3 zdjęcia pokazują dobrze co mam na myśli i jak to wykonać :) Daje nam to możliwość wycinania długich równych i powtarzalnych pasków...na przykład do wycinania jednakowych desek do deskowania pokładu. Myśle że każdy nożyk o podobnej konstrukcji da się tak zmodyfikować. Nie wiem czy ktoś już wcześniej tego próbował ale myśle że pomysł może się przydać i kwalifikuje się to jako jig:)
ObrazekObrazekObrazek
0 x
Krzysiek P. aka CRS
=========================
#Construct Responsible for Sabotage#
=========================

Bartelemi
Posty: 24
Rejestracja: sob wrz 08 2007, 14:11
Lokalizacja: Mielec

Post autor: Bartelemi » śr paź 24 2007, 0:09

To może i ja dołożę coś od siebie.
Stanąłem ostatnio przed potrzebą wykonania puszki na maskę przeciw gazową bo ta zamieszczona w modeliku mnie nie satysfakcjonuje.
wałek z dwoma denkami nie jest podobny ani trochę do tego
Obrazek
Wyciąłem więc paski z papieru 0,1 mm o wymiarach 138 x 13 mm z czego ostatnie 13 mm natłoczyłem ciasno równoległe rowki tępym nożem.
Obrazek
Całość nawinąłem ciasno na wiertło 2,5 mm a karbowana końcówka utworzyła imitację karbowania puszki.
Obrazek
Właściwa wysokość puszki to tylko 11 mm. Świadomie zrobiłem szersze gdyż podczas klejenia ciężko jest nawinąć wałek idealnie a tak po zwinięciu po prostu obcinamy naddatki i otrzymujemy idealne i grube wałki.
Obrazek
Teraz już tylko pokrywka malowanie, pasek i puszka gotowa.
Nie wygląda jeszcze tak jak bym chciał bo nie wiem jakiej farby użyć by było ok. no i jest jeszcze parę niedoróbek ale jak dopracuję resztę na pewno przedstawię wyniki.
I tu prośba. Gdyby ktoś wiedział jakiego numeru farby Humbrol użyć to byłbym wdzięczny.
Odpowiedź brzmi Humbrol 67
0 x
karton karton karton

Awatar użytkownika
Rutek63
Posty: 758
Rejestracja: pn paź 25 2004, 20:03
Lokalizacja: Scarsdale, NY
x 1

Post autor: Rutek63 » pt lis 09 2007, 9:12

Jak bezpiecznie, łatwo i przyjemnie podkleić tekturą, wręgi nadrukowane na arkuszu papieru. Metod jest zapewne tyle ilu jest modelarzy. Ja opiszę swoją, może komuś się przyda.

Według mnie (poparte praktycznym doświadczeniem) najbardziej wygodny i szybki sposób na podklejenie arkusza papieru bądź kartonu tekturą, jest za pomocą kleju w aerozolu. Podklejam od razu cały arkusz. Rozpylam klej na obie klejone płaszczyzny i składam je razem. Cała operacja zajmuje nie całe 30 sekund.

Wybór tego kleju nie zawsze jest jednak możliwy. Kiedy na przykład pracuję w domu, zmuszony jestem ograniczyć się jedynie do klejów wodnych. Jak wiadomo, kleje wodne użyte w nadmiarze, bądź niewłaściwie, mają tendencje do niszczenia papieru. Zanim jednak napiszę o samym klejeniu, chcę uczulić wszystkich początkujących modelarzy na to, aby pamiętali o zrobieniu kopi wycinanki przed przystąpieniem do budowy modelu. Od tego też zaczynam swoją prezentację.
Na zdjęciu poniżej widać aż cztery arkusze kopi z wręgami. Czy aż tyle jest ich potrzeba, każdy może zadecydować indywidualnie.

Obrazek

Po zrobieniu kopi należy skonfrontować je z oryginałem i ewentualnie wprowadzić konieczne poprawki. Jeżeli wręgi nadrukowane są na cienkim papierze, można sprawdzić ich kształt przykładając oba arkusze do ekranu komputera, bądź w dzień do szyby okna za którym znajduje się światło dzienne. W przypadku kopi które zrobiłem błędu nie było.

Obrazek Obrazek

W odróżnieniu od kleju w aerozolu, klejem wodnym pracuje się lepiej na małych powierzchniach. Dlatego, z możliwie jak największym marginesem wycinam z arkusza poszczególne wręgi i dopasowuję do nich indywidualne kawałki tektury.

Obrazek

Wszystko co jest potrzebne do podklejania widać na zdjęciu poniżej. Szerokość pędzla należy dobrać proporcjonalnie do wielkości wręg. Doskonałym narzędziem pomocnym w podklejaniu jest wałek introligatorski, można go jednak zastąpić kawałkiem równo uciętej tekturki.

Obrazek

Podklejanie zaczynam od nałożenia kleju tylko na jedną z krawędzi. Natychmiast po jego nałożeniu, przyklejam tą krawędź do wcześniej przygotowanego kawałka tekturki. Teraz odrysowuję na tekturze kształt kawałka papieru z wręgą.

Obrazek Obrazek

Następne posunięcie to nałożenie kleju na zaznaczoną powierzchnię tektury i przyklejenie do niej reszty kartki papieru z wręgą. Robię to lekko dociskając papier za pomocą wałka bądź kawałka tekturki. W przypadku użycia tekturki docisk musi być nieco lżejszy. Oczywiście w kierunku od przyklejonej krawędzi w drugą stronę.

Obrazek Obrazek

Po wyschnięciu kleju (co trwa błyskawicznie) odcinam nadmiar tektury, i uruchamiam dzięcioła.

Obrazek

Pozdrawiam,
Piotr
0 x
Obraz jest wart tysiąca słów. Model wart jest miliona.

ODPOWIEDZ