Pisownia
Mariuszu, zaręczam Ci, że nic z tych rzeczy. Zrobiłem te paneliki z myślą o wtapianiu różnokolorowych elementów „w jedną całość” bez konieczności ich malowania (zwróć uwage na kreski czerwone, biale i żółte na jednym z paneli - to są wklejone włoski z kolorowych pręcików i "zapolerowane" na równą powierzchnię). Chciałem sprawdzić, jaki to da efekt w praktyce. Dla mnie nanochirurgicznym szczytem możliwości (i to niedościgłym) są ci faceci, którzy robią modele okrętów w skali 1:1000 i na tych okrętach wykonują samodzielnie pokłady drewniane klejone z pojedynczych (!) klepek. Technicznie pewnie bym to potrafił zrobić, ale cierpliwość w wystruganiu tylu jednakowych elemencików, to wyzwanie, przed którym wymiękam całkowicie. Dlatego robię modele samolotów. m.in. mają mniej skomplikowane podłogi

Dodaj do słownika